Pabianiczanie handlowali dopalaczami w całej Polsce. W różnych miastach otwierali sklepy, w których sprzedawali substancje zapachowe, m.in. saszetki z suszem do szaf. Pod tą przykrywką handlowali niebezpiecznymi substancjami. Jeden z takich sklepów był w Elblągu. W wyniku zażycia kupionych w nim dopalaczy do szpitala trafiło 30 osób. Biegli sądowi z zakresu medycyny potwierdzili, że substancje, którymi handlowali pabianiczanie, zniszczyły zdrowie poszkodowanym.

To właśnie w Elblągu pabianiczanie stanęli przed sądem. Zostali oskarżeni o wprowadzenie do obrotu środków, które zagrażały życiu i zdrowiu wielu osób.

Ostatecznie sąd zadecydował o rozdzieleniu spraw. Pierwsza zakończyła się sprawa Jakuba G. Usłyszał w czerwcu wyrok 2 lat bezwzględnego więzienia. Mecenas oskarżonego odwołał się od tej kary.

Sprawa Szymona I. i Rafała G. toczyła się dalej. Swój finał miała w piątek w elbląskim sądzie. Jak podaje Dziennik Elbląski, mężczyźni zostali skazani na rok więzienia. W piątek nie było ich w sądzie, podobnie jak obrońcy i prokuratora. Wyrok jest nieprawomocny.