Tylko dziś u nich do każdej kawy ciacho gratis! To z okazji otwarcia.

O jakim lokalu mowa? To „Bez espresso mam depresso” przy Warszawskiej 3/5. Lokal mieści się tuż przy ulicy, po sąsiedzku z Żabką i Strefą Ruchu. Bez problemu zaparkujesz tam auto. Industrialne wnętrze zaprasza już od 8.00 rano pierwszych miłośników kawy.

- Ja bez porannej kawy zawsze mam zły humor – mówi jednak z właścicielek. Obie tryskają entuzjazmem i z radością pichcą dla klientów ciasta i inne pyszności.

W Pabianicach brakowało dotąd lokalu, do którego można by wejść na śniadanie, np. przed pracą. W tej kawiarni można je zjeść na miejscu lub zabrać ze sobą na wynos. Do pary – oczywiście filiżanka espresso lub innego ulubionego napoju. A wybór jest duży: prócz wielu rodzajów kawy (w tym mrożonej) skosztujemy tu herbat, świeżo wyciskanych soków, milkszejków i lemoniady. Można też po prostu napić się wody – z karafki pijemy tu na koszt lokalu.

Na porannych przyjemnościach repertuar się nie kończy. Dania na ciepło: tosty, naleśniki i panini serwowane są przez cały dzień. Zestaw śniadaniowy wraz z upływem dnia zmienia się w zestaw idealny na kolację. Przykład? Zestaw wiejski to jajecznica, kiełbaski, twaróg i sałatka. Do tego kosz pieczywa. Na zimno zjemy sałatki i kanapki.

Ach, a te ciasta! Pani Patrycja wypieka sama na miejscu. Ma do tego wrodzony talent. Smaki zaskakują i zadowolą nawet wybredne podniebienia. A na pewno usatysfakcjonują wielbicieli słodkości. Niektóre specjalności kawiarni to „Kinder Delice”, „Bananoffee” czy… tarta „Oreo”.

Godziny otwarcia cafe&bistro powinny zadowolić każdego. Od poniedziałku do czwartku można tu zajrzeć od 8.00 do 20.00. W piątki i w soboty w godzinach 8.00-22.00. W niedziele od 10.00 do 20.00.

Wkrótce w menu zagoszczą też regionalne piwa i wyborne wina. Będzie można tu przyjść po ciężkim dniu w pracy i posiedzieć ze znajomymi. W planach są też wieczory tematyczne, np. włoski.

To miejsce wyjątkowe, bo zrodzone z… przyjaźni. Właścicielki, koleżanki z pracy, postanowiły rzucić dotychczasowe zajęcia i stworzyć razem miejsce, które jest przyjazne. Pabianiczanom, ale także ich dzieciom.

- Mamy specjalny kącik dla dzieci, gdzie mogą pobawić się w kucharzy – mówią właścicielki.

Lokal można też odwiedzić z psem.

- U nas czworonogi zawsze dostają miskę chłodnej wody – chwalą się. – Zwierzęta są u nas mile widziane.

Lokal jest wprost stworzony dla zabieganych pabianiczan. Ci, którzy mają mniej czasu, wezmą na wynos kawę i coś do zjedzenia. Za kawę na wynos do własnego kubka, a więc ekologicznie, zapłacą o 1 zł mniej. Płacić można gotówką lub kartą.

Ci, którzy chcą znaleźć w kawiarni chwilę wytchnienia, mogą usiąść i spokojnie przeczytać książkę. A jeśli im się spodoba… wziąć ją ze sobą do domu.

- Książki z naszych półek można sobie pożyczać – wyjaśniają właścicielki. – Chcemy, by to było miejsce wymiany. Za zabraną książkę można przynieść inną, z własnych zbiorów.

 Konkurs

- W naszym menu brakuje dobrej owsianki. Może czytelnicy podzieliliby się niezawodnym przepisem? – pytają właścicielki.

Taki konkurs organizuje „Bez espresso mam depresso” (Warszawska 3/5) i Życie Pabianic. Podaj przepis na najlepszą owsiankę, po której przechodzi twoje „depresso”. Zwycięzca konkursu wygra bon na kawę i ciasto dla dwóch osób, a jego przepis trafi na stałe do menu kawiarni.

Zgłoszenia konkursowe należy wysłać do piątku, 13 lipca do godz. 15.00 na adres: monika@zyciepabianic.pl.