Zdaniem 27-letniej Agnieszki, właścicielki labradora, powszechnie dostępne miejsca publiczne nie powinny być ograniczane zwierzakom.

- Dużo czasu spędzam ze swoim psem. Fajnie by było, gdybym mogła z nim wchodzić do kawiarni czy restauracji – przyznaje kobieta.

Jak się okazuje, niektóre pabianickie lokale są otwarte na taką możliwość.

- My kochamy wszystkie zwierzaki – mówią zgodnie właścicielki Bez Espresso Mam Depresso przy ul. Warszawskiej 3/5 . - Dlatego stworzyłyśmy tu miejsce przyjazne również im.

Niemal codziennie kawiarnię odwiedzają czworonożni goście. Oczywiście pod opieką swoich „panów”.

- Zwykle są to bardzo grzeczne zwierzaki – chwali Patrycja Majdańska.

Właścicielkom nie robi różnicy, czy goście przychodzą w towarzystwie psa czy kota. Tolerują wszystkie pupile. Nie zwracają nawet uwagi na ich rozmiar.

- My też selekcji na bramce nie robimy – żartuje Miłosz Michalak, właściciel Słodkiej Harmonii przy ul. Zamkowej 63.

U niego w fit cukierni na psiaki zawsze czeka miska ze świeżą wodą. Jest to kolejne przyjazne zwierzakom miejsce. Tu także nikt problemu z wprowadzenia psa do środka nie robi.

Podobnie jest w czekoladziarni „Chocolatte” przy ul. Warszawskiej 43.

- Mamy nawet stałych klientów, którzy odwiedzają nas ze swoim labradorem – przyznaje Michał Szerffel. - Jeżeli innym gościom zwierzę na sali nie przeszkadza, to nam tym bardziej.

Bezproblemowe podejście do zwierząt mają też właściciele Zielonej Górki przy Zielonej 8.

- Do nas można przyjść ze wszystkim – zapewnia z uśmiechem Jędrzej Lewandowski.

Przy Zielonej zwierzaki mogą liczyć na świeżą wodę w miseczce, a nawet jakiegoś smakołyka. Potowarzyszą swoim właścicielom zarówno w lokalu, jak i na ogródku.

W Boniecki Cafe (Traugutta 13) też ze swojego ogródka psiaka nie przegonią. Poczęstują go wodą. Ale do lokalu niechętnie wpuszczą.

Nawet restauracje i bary obiadowe starają się wyjść naprzeciw swoim klientom posiadającym zwierzaki.

Do lokalu Kogel Mogel (Kilińskiego 35) przychodzili już klienci z owczarkiem czy z dobermanem. Właścicielka baru sama ma dwa yorki, więc do zwierząt nie jest uprzedzona. Również miejsce dla psiaka znajdzie się w jej restauracji Galimatjas.

Co o takim otwartym podejściu właścicieli lokali gastronomicznych sądzi sanepid?

- Jeśli chodzi o przebywanie zwierząt na ogródkach, to nie widzę przeciwwskazań, o ile właściciele czworonogów trzymają je blisko siebie. Nie ma też przepisów, które miałyby zabronić przebywania zwierzętom na sali. Ważne, by wszystko odbywało się w ramach zdrowego rozsądku. Natomiast bezwzględnie zwierzęta nie powinny mieć dostępu do kuchni oraz zaplecza lokali gastronomicznych – wyjaśnia Małgorzata Sumińska, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Pabianicach.

Tworzymy mapę miejsc, gdzie spędzimy miło czas ze swoim czworonożnym towarzyszem. Znasz takie miejsce lub je prowadzisz – podziel się!