O tym, że w halach pojawił się ogień, dyżurnego straży pożarnej powiadomił w poniedziałek kierowca ciężarówki. Zatelefonował on o godz. 4.50.
- Pożar wybuchł w lakierni. Najprawdopodobniej dlatego, że bez nadzoru pozostawiono tam elektryczną nagrzewnicę – informuje Szymon Giza z pabianickiej straży pożarnej.
Ogień ugaszono dwoma prądami wody. By przewietrzyć i oddymić pomieszczenie, strażacy musieli wyciąć w dachu otwór.
- Dużym utrudnieniem dla nas były zamknięte bramy segmentowe, które blokowały dojście do źródła pożaru – dodaje Giza. - Ale udało się sprawdzić, czy pożar nie przedostał się do innych pomieszczeń.
Straty, jakie oszacowano, to 50 tys. złotych. W akcji uczestniczyło 39 strażaków.
- Niestety, my też ponieśliśmy szkody. Na szczęście w sprzęcie a nie w ludziach – informuje strażak.
Komentarze do artykułu: 50 tys. zł poszło z dymem
Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz się zalogować.
Kliknij tutaj
komentarz dodano: 2012-01-30 20:54:14
z IP: 194.36.168.*