Od soboty służby miejskie usuwają awarie. Zalany jest sklep meblowy przy Zamkowej, bo zamarzło przyłącze. Trzeba było zamknąć dopływ wody do szkoły - "mechanika", bo zamarzła studzienka. Fatalnie jest na ulicy Grabowej. Tutaj od wczoraj nie odbiera wody studzienka przy numerze 48.
- Zamarzła, bo jest za płytko posadowiona - informuje inżynier miasta Andrzej Różański. - Nic się nie da zrobić. Trzeba czekać aż się rozmrozi.
Dlatego pabianiczanie, by tędy przejść, muszą brodzić w wodzie po kolana.
- Dzwoniłam do "wodociągów". Wczoraj przyjechali i odpompowali wodę na teren klubu PTC. Dziś już nie chcieli przyjechać - mówi mieszkająca tutaj kobieta. - Prosiłam o pomoc straż pożarną, powiedzieli, że tego nie robią. To kto to ma zrobić? Płacimy podatki w tym mieście, a jak służby miejskie są potrzebne, to nie chcą nam pomagać. Jak w nocy to zamarznie, to rano ludzie będą tutaj łamać nogi.
Około godz. 16.00 przyjechał kolejny samochód służb miejskich. Podjęto decyzję o wypompowaniu wody.
Zalewa nas. Zamrożone studzienki, więc woda nie spływa do kanalizacji
Komentarze do artykułu: Miasto tonie
Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz się zalogować.
Kliknij tutaj
komentarz dodano: 2012-02-19 21:43:36
z IP: 178.43.209.*
komentarz dodano: 2012-02-19 21:40:17
z IP: 87.206.112.*
komentarz dodano: 2012-02-19 20:06:48
z IP: 89.76.81.*
Zawsze z doktostwem są problemy !!!
komentarz dodano: 2012-02-19 19:58:20
z IP: 83.26.101.*