55-letni Waldemar H. zasłabł na ul. Moniuszki w poniedziałek (6 września) o godz. 6.40. Karetkę pogotowia do mężczyzny leżącego na chodniku wezwali strażnicy miejscy. Ale nie było akurat wolnego ambulansu. Dyżurny pogotowia przekazał interwencję straży pożarnej. Strażacy udzielili mężczyźnie pomocy. Opatrzyli mu ranę dłoni i zawieźli go do szpitala.
Komentarze do artykułu: Moniuszki: zasłabł na ulicy
Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz się zalogować.
Kliknij tutaj
komentarz dodano: 2010-09-07 16:43:53
z IP: 178.36.142.*
BO NIKOMU NIE CHCE SIĘ POCHYLIĆ NAD LEŻĄCYM CZŁOWIEKIEM I ZAMIAST NA 999 ZADZWONIC POD 968 ( STRAZ MIEJSKA) niech straznicy przewioza takiego pijanego typka do S.O.R -u
komentarz dodano: 2010-09-07 10:43:13
z IP: 83.26.57.*
komentarz dodano: 2010-09-06 18:49:18
z IP: 178.36.45.*
- dlaczego pomocy od razu nie udzielili człowiekowi straznicy miejscy ? jak pamietamy wszyscy komendant strazy miejskiej chwalił sie posiadanym sprzetem do udzielania pomocy i ratowania zycia , czyżby straznicy nie posiadaja umiejetnosci udzielenia takiej pomocy osobie ktora zasłabła na ulicy czy odniosła jakis drobny uraz i konieczna jest karetka aby otarcie naskorka dłoni woziła do szpitala , straz miejska posiada piekne samochody i jak przepisy nakazuja w tych samochodach powinien znajdowac sie sprzet do udzielenia pomocy przedlekarskiej.
komentarz dodano: 2010-09-06 13:03:58
z IP: 95.41.206.*