Tylko jedną warstwą asfaltu przykryto dziury w jezdni ulicy Piotra Skargi - skutek po ułożenia nowej kanalizacji.
- Jest to tak zrobione, by można było przejeździć - tłumaczy inżynier miasta Andrzej Różański. - Jeśli nie będzie mrozów, drogowcy wyrównają jezdnie kolejnymi warstwami asfaltu.
Komentarze do artykułu: Piotra Skargi: by dało się przejechać
Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz się zalogować.
Kliknij tutaj