Pognali do… czajnika

Trzy razy w piątek strażacy wyjeżdżali z bazy

utworzono: 2017-03-18 12:04:34
ostatnia modyfikacja: 2017-03-18 13:42:27
autor:
O godz. 14.45 dostali wezwanie do kamienicy przy ul. Pułaskiego. Tutaj na pierwszym piętrze starsza kobieta zgłosiła pożar instalacji elektrycznej.
- Na miejscu okazało się, że w kuchni pali się czajnik, ale stojący na gazie. Kobieta bała się podejść do kuchenki, więc zrobił to strażak – mówi dyżurny.
 
O godz. 20.45 cztery wozy straży pożarnej pojechały do Jadwinina. Tutaj był pożar w kotłowni.
- Zapaliły się rzeczy leżące koło pieca. Ogień przepalił plastikową rurkę, którą płynęła woda do pieca i pożar samoczynne został ugaszony – wyjaśnia.
 
O godz. 23.20 mieszkaniec ulicy Traugutta wyczuwał gaz i wezwał strażaków.
- Badanie przy użyciu urządzeń wykazało 0,00 – mówi dyżurny.



Komentarze do artykułu: Pognali do… czajnika

Nie ma komentarzy do tego artykułu.

Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz się zalogować.

Kliknij tutaj

ad

ad


ad

Nasze najnowsze video

Koncert na Wodnych Bębnach podczas obchodów Dni Wody w Pabianicach




ad



facebook


ad