Zgłoszenie do dyżurnego straży pożarnej wpłynęło w środę o godzinie 8.50. Dzwonił mieszkaniec Kazimierza - że pali się u niego w kotłowni.
- Ugaszono pożar, przewietrzono i oddymiono pomieszczenia. Strażacy wypompowali wodę z kotłowni – informuje Szymon Giza z pabianickiej straży pożarnej.
Ogień pojawił się, bo węgiel i drewno opałowe były składowane zbyt blisko pieca. Właściciel domu oszacował swe straty na około 500 złotych. Prócz opału spaliła się instalacja elektryczna. Opaleniu uległy ściany.
Komentarze do artykułu: Pożar w kotłowni
Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz się zalogować.
Kliknij tutaj