Rybak sam ukończył kurs w Anglii i woził pasażerów ulicami Londynu. - Do jazdy lewą stroną przywykłem już drugiego dnia - wspomina
Agent Jej Królewskiej Mości
Wkrótce po Pabianicach ma kursować autobus z kierownicą z prawej strony. Możliwe, że piętrowy. Sprowadza go Andrzej Rybak - właściciel szkoły jazdy, który dla Anglików szkoli kierowców autobusów.
utworzono: 2005-12-12 00:00:00
ostatnia modyfikacja: 2010-06-15 23:15:58
autor: Adamczewski Andrzej
Rybak współpracuje z potężną firmą transportową.
- Są potentatem w Anglii. Mają filie w USA i Kanadzie - mówi.
Autobus sprowadza po to, by kursanci oswoili się z wozem, jaki kursuje ulicami angielskich miast.
- Słynnego duoble deckera, czyli piętrusia, już chcieli mi dać. Ale wóz ma ponad cztery metry wysokości. Nie zmieści się pod trakcją tramwajową - smuci się instruktor.
Rybaka polecił Instytut Transportu Samochodowego. Anglicy szukali szkół jazdy godnych zaufania, a firma pabianiczanina ma prestiżowy Certyfikat Jakości Usług Szkolenia. Tak dobrymi papierami może się poszczycić tylko 5 szkół w Polsce.
Zanim zaczął "szlifować" kierowców dla Brytyjczyków, Rybak sam ukończył kurs w Anglii. 8 dni jeździł ulicami Londynu. Wkuwał, co powinni umieć kierowcy angielskich autobusów.
- Do jazdy "pod prąd" szybko przywykłem. Gorzej było zaakceptować to, że z prawej strony wyprzedzają mnie samochody - opowiada z uśmiechem.
Za to nie było problemu z lewarkiem zmiany biegów pod lewą ręką, bo… angielskie autobusy mają automatyczne skrzynie.
Na Wyspy wysłał już kilku naszych kierowców z zawodowym prawem jazdy (kategorii D). Nie musieli znać języka angielskiego.
- Brytyjczycy wysyłają ich na podstawowy kurs języka - opowiada Rybak.
Robotę można też dostać bez zawodowego "prawka". Wystarczy biegle mówić w języku Szekspira.
- Takim osobom firma płaci za kurs prawa jazdy - dodaje Andrzej Rybak.
Każdego kierowcę szef szkoły skrupulatnie egzaminuje. Wcześniej urządza krótki kurs. Czego uczy "starych" szoferów?
- By patrzyli w oba boczne lusterka, a nie w jedno. By nie przeplatali rąk kręcąc kierownicą. Żeby ruszali i stawali tak, by pasażer nie latał po autobusie. To może ich zdyskwalifikować na egzaminach w Anglii - wylicza.
Angielskim autobusem zamierza kursować po Pabianicach.
- Będę jeździł przy lewej krawędzi jezdni i to zgodnie z przepisami - mówi zagadkowo, ale szybko wyjaśnia: na przykład po drogach jednokierunkowych.
Wkrótce z innymi szkołami pracującymi dla Anglików Rybak zbuduje miasteczko z ruchem lewostronnym.
- Najprawdopodobniej w Zamościu - zdradza.
***
ANDRZEJ RYBAK
WIEK: 41 lat.
WYKSZTAŁCENIE: skończył Szkołę Podstawową nr 13 i I Liceum Ogólnokształcące. Chciał być policjantem, dlatego studiował w Wyższej Szkole Oficerskiej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Ukończył Politechnikę Częstochowską. Jest inżynierem mechanikiem.
KARIERA: od 20 lat jest instruktorem jazdy. Od 1994 r. prowadzi własną szkołę kierowców.
OD KIEDY MA PRAWO JAZDY: od 16 roku życia (wcześniej nie pozwalały przepisy). Dostał je w dniu 16 urodzin.
CZYM JEŹDZI PRYWATNIE: terenową toyotą 4 runner.
Podobne artykuły
-
PTC walczy w konkursie Nivea 2012-05-24 15:11:14
-
Moc atrakcji 2012-05-24 12:41:23
-
Kolejne dzieło artysty 2012-05-24 11:47:05
-
Narutowicza: 4-latek pod kołami 2012-05-24 11:15:36
-
Stłuczka na Bugaju 2012-05-24 10:37:53
Komentarze do artykułu: Agent Jej Królewskiej Mości
Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz się zalogować.
Kliknij tutaj