Radni prawicy uważają, że Mencwal cenzuruje ich wypowiedzi. Dopuszcza do głosu tylko tych, którzy mówią po jego myśli. W tym meczu cenzor znów wygrał | foto: Kałużny Tomasz
Radni prawicy uważają, że Mencwal cenzuruje ich wypowiedzi. Dopuszcza do głosu tylko tych, którzy mówią po jego myśli. W tym meczu cenzor znów wygrał

Cenzor nie do obalenia

Chybiona próba odwołania przewodniczącego Rady Powiatu, Zbigniewa Mencwala.

utworzono: 2004-01-27 00:00:00
ostatnia modyfikacja: 2010-06-15 01:43:03
autor: Grabowska Grażyna
W piątek zwołano nadzwyczajną sesję Rady Powiatu. Domagali się tego radni prawicy. W programie obrad był jeden punkt: odwołanie przewodniczącego Mencwala (SLD).

Według 11 radnych prawicy, Mencwal jest stronniczy i "knebluje" głosy opozycji. Służalczo natomiast faworyzuje kolegów partyjnych. Krótko mówiąc, zachowuje się jak cenzor. W czasach dyktatury PZPR Mencwal był dyrektorem łódzkiego urzędu cenzurującego gazety, książki, wiersze i teksty piosenek.

Ale przeciwnicy cenzora znowu przegrali. Nie doszło nawet do głosowania nad wnioskiem. Radnych prawicy skutecznie storpedowali radni lewicy, którzy we władzach powiatu mają większość (jest ich 12).

- Wiedzieliśmy, że tak będzie - przyznał jeden z radnych prawicy. - Mimo to musieliśmy zademonstrować niezadowolenie ze sposobu prowadzenia obrad przez przewodniczącego.





Komentarze do artykułu: Cenzor nie do obalenia

Nie ma komentarzy do tego artykułu.

Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz się zalogować.

Kliknij tutaj







facebook