kalendarz

środa
8 lutego

Jana i Piotra


logowanie

login:
hasło:
Loguj automatycznie

Jesteś nowym użytkownikiem i chcesz się zarejestrować? Przejdź na forum i wybierz opcję Rejestracja


aktualny numer

Gruszę piłowali w deszczu

Wycięcie drzewka podzieliło lokatorów kamienicy. Starsi mają żal, że grusza padła

utworzono: 2010-08-28 12:39:09
ostatnia modyfikacja: 2010-08-29 12:11:15
autor: redakcyjny zespół

Część lokatorów kamienicy przy ulicy Warszawskiej jest oburzona, bo owocowe drzewko na ich podwórku rosło prawie 50 lat. W czwartek (26 sierpnia) ktoś je ściął.
Tę gruszę własnymi rękoma zasadził dziadek jednego z lokatorów.

- Gdy wróciłem do domu po godzinie 19.00, na podwórzu leżały już tylko ścięte gałęzie – mówi mieszkaniec kamienicy. - Ktoś się porządził, bo mnie nikt o zdanie w tej sprawie nie pytał. Nie wiem jak innych sąsiadów. To drzewo było tu jeszcze przede mną, a mieszkam przeszło czterdzieści lat.

W upalne dni starsi lokatorzy chowali się w cieniu gruszy. Ale grusza przeszkadzać mogła, bo rosła przy garażach, w których mieszkańcy kamienicy trzymają auta.

- Mieliśmy zgłoszenia, że drzewo utrudnia wjazd do garażów, że narusza ich konstrukcję – wylicza Agnieszka Broniarczyk, pełniąca obowiązki kierownika ROM-u nr 1. - Do tego drzewo było na wpół suche.

Ten, któremu drzewo przeszkadzało w korzystaniu z garażu, uciął je na wysokości metra. Ale przez to kłopot z wjazdem do garażu nie zniknął.
Są też inne powody zniszczenia drzewka:

- Ciągle wokół niego latało mnóstwo os. Aż strach było podejść do garażu – mówi młoda kobieta, która mieszka przy ulicy Warszawskiej 37.

Jak twierdzi Agnieszka Broniarczyk, drzewa nie wycięli jej pracownicy, bo nie mają do tego odpowiedniego sprzętu. Takie zlecenia zazwyczaj kierowane były do firmy zajmującej się wycinką drzew.

- Mogę się tylko domyślać, za czyją zasługą nie mamy już gruszy. W naszej kamienicy mieszka jeden z pracowników ROM-u – mówi lokator.

Według pełniącej funkcję kierownika, niezadowolonych z drzewa, było więcej.

- Myślę, że mieszkańcy nie doszli do porozumienia w tej sprawie, dlatego teraz jest taka różnica zdań. A mój pracownik był jedną z tych osób, które chciały drzewo wyciąć - dodaje.

- Na wycinkę drzew owocowych i orzecha włoskiego nie trzeba mieć pozwolenia. Od czerwca bez specjalnej zgody można też wyciąć te drzewa, które mają mniej niż 10 lat. Wcześniej można było pozbyć się nie starszych niż 5-letnie - odpowiada Stanisław Wołosz, dyrektor Zarządu Dróg i Zieleni Miejskiej.


 






Komentarze do artykułu: Gruszę piłowali w deszczu

Nasi internauci napisali 7 komentarzy

Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz się zalogować.

Kliknij tutaj

boruffka
komentarz dodano: 2010-09-01 12:45:50
z IP: 83.22.50.*
To, że lokatorzy nie doszli do porozumienia mnie nie dziwi. Łatwiej później na kimś wieszać psy niż porozmawiać.
Mnie brak gruszy ni ziębi ni grzeje. A jak mieszkańcom tak grusza się podobała (stali w cieniu gruszy - pfff.. nic bardziej mylnego, bo przez osy podejść się nie dało) to trzeba było dbać. I nie wierzę, że w trakcie piłowania nikt tego nie zauważył. Doczekali do końca i zadzwonili do redakcji ^^ brawo
tomigeminis
komentarz dodano: 2010-08-31 22:35:56
z IP: 89.76.81.*
Przykro że jakiemuś idiocie przeszkadzało trochę świeżego powietrza i owoców.
kostek
komentarz dodano: 2010-08-29 23:40:22
z IP: 83.26.186.*
Adam nie grusze tylko- ktoś zwalił gruche :D
eve666
komentarz dodano: 2010-08-29 21:08:57
z IP: 87.206.139.*
Proponuję wyciąć wszystko, co zielone, zabetonować, zaasfaltować i wyrównać. Bo garaże i komórki ledwo-kupy-trzymające-się są atakowane przez zieleń miejską.
Jeśli ktoś posadził drzewo, a teraz nie ma siły - cytuję: "jest stary" (jakim prawem się zestarzał?) - to widocznie lepiej ściąć, niż komuś młodszemu wykonać wysiłek, zakasać rękawy i raz do roku poprzycinać gałęzie.
Proponuję przeprowadzić się na jakieś zabetonowane łódzkie osiedle - jedenaste piętro i żadne drzewo nie będzie zasłaniać widoku. Osy nie dolatują, ptaki nie hałasują, tylko syf i spaliny. Żyć nie umierać.
Thomas
komentarz dodano: 2010-08-29 13:27:28
z IP: 95.175.0.*
Też mam Gruszkę na podwórku którą sadził sąsiad kilkadziesiąt lat temu teraz jest stary i w cale o nią nie dba lecą gruszki liście niema kto przycinać jest po prostu bałagan...
bzyku86
komentarz dodano: 2010-08-29 10:50:45
z IP: 87.206.124.*
Pewnie jak zwykle najbardziej przeszkadza to starym dewotom. Teraz nie mają gdzie plotkować...
adamj320
komentarz dodano: 2010-08-29 10:44:48
z IP: 83.13.91.*
czyli można powiedzieć ze ktoś zwalił grusze :D






facebook