NASZ FALCONE PRZECIWKO RYWINOWI
utworzono: 2003-01-14 00:00:00
ostatnia modyfikacja: 2010-06-16 07:51:31
autor: redakcyjny zespół
Kazimierz Olejnik odebrał w poniedziałek nominację na zastępcę prokuratora generalnego. W ten sposób premier Leszek Miller uczynił go jednym z najważniejszych prokuratorów w Polsce. Ma zajmować się wyłącznie przestępczością zorganizowaną. Pracę w Warszawie zaczął dziś. Jeszcze nie podjął decyzji o przeprowadzeniu rodziny z bloku na Bugaju do stolicy.
- Jestem dziwnie spokojny, że pracy mi nie zabraknie - zapewnia nasz prokurator.
Do nowych zadań Olejnika będzie należał między innymi nadzór nad śledztwem w sprawie "Rywingate". Tak media nazwały głośną sprawę o żądanie przez Lwa Rywina 17,5 mln dolarów łapówki. Tyle wydawcy największego polskiego dziennika, jakim jest "Gazeta Wyborcza", mieli zapłacić Sojuszowi Lewicy Demokratycznej. W zamian posłowie SLD mieli przegłosować ustawę, która ułatwiłaby spółce wydającej "Gazetę" kupno telewizji Polsat. Prokurator z Pabianic ma pilnować, aby wszystko w tej aferze było wyjaśnione bardzo starannie i rzetelnie.
Prokurator Olejnik wsławił się rozpracowaniem łódzkiej "ośmiornicy". Wcześniej rozbił gang Popeliny. Przez dziennikarzy nazywany jest Falcone. Takie nazwisko nosił sędzia, który rozprawiał się z mafią we Włoszech.
Olejnik to jeden z pierwszych prokuratorów w Polsce, któremu przydzielono ochronę osobistą. W kwietniu 2001 roku Lech Kaczyński - ówczesny minister sprawiedliwości, w uznaniu zasług awansował Olejnika na szefa Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi. Rok później Barbara Piwnik, następczyni Kaczyńskiego, zdjęła Olejnika ze stanowiska, nie podając przyczyn. Od września Olejnik pełnił obowiązki prokuratora apelacyjnego w Łodzi. Zbudował wydział zajmujący się najcięższymi przestępstwami. To jego zespół zajął się sprawą handlowania informacjami o zwłokach, domniemanymi uśmierceniami pacjentów przez załogi karetek łódzkiego pogotowia, zbrojnym ramieniem "ośmiornicy" czy aferą korupcyjną w łódzkiej "skarbówce".
Olejnik ma 46 lat, prokuratorem jest od 21 lat. Prawo ukończył na Uniwersytecie Łódzkim.
- Był dobrym studentem, ale nie kujonem - wspomina go znany łódzki adwokat, kolega ze studiów. - Zawsze towarzyski. Wysoki, przystojny o kręconych blond włosach i niebieskich oczach, a na dodatek elokwentny i błyskotliwy, podobał się dziewczynom.
Pracę zaczynał w Prokuraturze Łódź - Śródmieście. W wieku 30 lat (1987 rok) został szefem Prokuratury Okręgowej w Pabianicach. Nie prowadził tu żadnych "wielkich" spraw. Po dwóch latach awansował do Prokuratury Wojewódzkiej.
- W prokuratorskiej robocie liczą się wiedza i konsekwencja. On ma jedno i drugie. Już wtedy było widać, że będzie awansować - mówi Krzysztof Ankudowicz, szef pabianickiej prokuratury.
Należał do PZPR od 1980 roku do jej rozwiązania.
Podobne artykuły
-
PTC walczy w konkursie Nivea 2012-05-24 15:11:14
-
Moc atrakcji 2012-05-24 12:41:23
-
Kolejne dzieło artysty 2012-05-24 11:47:05
-
Narutowicza: 4-latek pod kołami 2012-05-24 11:15:36
-
Stłuczka na Bugaju 2012-05-24 10:37:53
Komentarze do artykułu: NASZ FALCONE PRZECIWKO RYWINOWI
Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz się zalogować.
Kliknij tutaj