Sprzedawca przestraszył się policji, więc zaczął spalać towar w kominku | foto: Kamil Misiek
Sprzedawca przestraszył się policji, więc zaczął spalać towar w kominku

Spalił dopalacze, bo bał się policji

Gdy policjanci wyłamywali drzwi sklepu z dopalaczami, sprzedawca palił trefny towar w kominku

utworzono: 2017-08-11 16:51:59
ostatnia modyfikacja: 2017-08-12 17:33:59
autor:

Nalot na sklep z dopalaczami przy ul. Zielonej urządzili policjanci z wydziału kryminalnego. W piątek w pobliżu sklepu zatrzymali klienta, który przed chwilą kupił tam 3 torebki dopalaczy. Kiedy policjanci próbowali wejść do sklepu, z komina buchnęły kłęby dymu. Dym zasnuł też pomieszczenie, w którym prowadzono sprzedaż. Policjanci wezwali strażaków.

- To sprzedawca palił w kominku dopalacze, na co wskazywał też specyficzny zapach unoszący się wokół sklepu – informuje Joanna Szczęsna, rzecznik policji.

Strażacy oddymili sklep i rozpoczęło się przeszukanie. Policjanci znaleźli podejrzane artykuły handlowe bez dokumentacji księgowej oraz niezarejestrowaną kasę fiskalną. 23-letni sprzedawca został zabrany do komendy.

- Niewykluczone, że usłyszy zarzuty karno-skarbowe związane ze sprzedażą poza ewidencją fiskalną oraz odpowie przed sądem za sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia ludzi. Jest to zagrożone karą do 8 lat pozbawienia wolności – dodaje Szczęsna. - Sprawa pozostaje nadal rozwojowa.

Sklep został zabezpieczony.


 




Komentarze do artykułu: Spalił dopalacze, bo bał się policji

Nie ma komentarzy do tego artykułu.

Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz się zalogować.

Kliknij tutaj

ad

ad


ad

Nasze najnowsze video

Święto Pieczonego Ziemniaka 2017




ad



facebook