Toniemy w długach?

Najbardziej zadłużony 28-latek z Pabianic ma do spłacenia 50.000 zł

utworzono: 2017-11-13 13:18:32
ostatnia modyfikacja: 2017-11-13 14:17:33
autor:

Zaległości płatnicze ma 163.000 mieszkańców Łódzkiego. Ich dług sięga ok. 3,9 mld zł. Jesteśmy na szóstym miejscu w rankingu najbardziej zadłużonych regionów.

Mamy długi niezależnie od wieku. Mają je już pabianickie 19-30-latki. Z danych warszawskiego Biura Informacji Gospodarczej wynika, że w naszym mieście jest 470 osób w tym przedziale wiekowym, które mają do spłacenia kwotę 2.290.000 zł (średnio po ok. 4,8 tys. zł). Zaciągnęły 650 zobowiązań. 180 pabianiczanek (250 zobowiązań) ma dług w wysokości 670.000 zł. Średnio po 3,7 tys. zł. Ponad dwa razy większą kwotę do spłacenia mają młodzi mężczyźni z Pabianic. 280 panów zaciągnęło 400 zobowiązań na 1.620.000 zł (średnio po ponad 4.000 zł). Najczęściej zalegają ze spłatami za raty pożyczki, usługi telekomunikacyjne i spłaty kredytów konsumpcyjnych.

Najbardziej zadłużony młody mieszkaniec naszego miasta to mężczyzna. 28-latek ma dług w wysokości 50.000 zł. To niespłacony kredyt konsumpcyjny.

Długi Polaków (jak wynika z Indeksu Zaległych Płatności Polaków) przekroczyły 58,1 mld zł. W ciągu trzech miesięcy wzrosły o 2,52 mld zł, choć poważne problemy finansowe ma nieco mniej Polaków niż przed kwartałem – 2,417 mln Polaków. Zmienia się rodzaj zaległych zobowiązań. Jak?

Okazuje się, że mniej osób nie płaci rat kredytów. Wzrosła zaś liczba osób z niezapłaconymi rachunkami za: telefon, internet, telewizję kablową, alimenty, czynsze oraz kary za jazdę bez biletu.

Największy średni dług - ponad 32,2 tys. zł - mają osoby w wieku od 45 do 54 lat. Na drugim miejscu znaleźli się ci w wieku od 35 do 44 lat. "Wiszą" średnio 29.100 zł. 27.300 zł są średnio winni starsi w wieku od 55 do 64 lat.

Najbardziej, niezależnie od wieku, obciążają nas kredyty. Średnio na osobę zaległy kredyt mieszkaniowy to 225.000 zł, a konsumpcyjny - ponad 22.700 zł.

Trzecie miejsce na liście zaległości zajmują alimenty – 35.200 zł. 5.500 zł wynoszą zaległe zobowiązania tych, którzy mają obciążone karty kredytowe. 2.400 zł to średnio zaległe rachunki telefoniczne, a 788 zł to średnia kara "gapowicza".


 




Komentarze do artykułu: Toniemy w długach?

Nasi internauci napisali 3 komentarzy

Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz się zalogować.

Kliknij tutaj

chwila
komentarz dodano: 2017-11-14 20:40:02
z IP: 5.60.209.*
Ceec 100 % racji !!!
Prosty przykład- zanim weszla ta chora reforma o płatnościach przed wykonaniem usługi Przegladu Technicznego pojazdu zapłaciłam oczywiscie tą najniższą 1000 zł-najdroższa bagatela 7 tyś. To jest kpina! Jak normalny przeciętny człowiek ma opłacać głupie ubezpieczenie?!
Tomek45
komentarz dodano: 2017-11-14 10:54:52
z IP: 83.22.22.*
Ja w swoim życiu długów unikałem jak ognia. Raz tylko prowadząc firmę musiałem wziąć szybki kredyt (pilne zamówienie) na zakup materiału, bo wszystkie środki miałem ulokowane w gotowych, nie sprzedanych jeszcze wyrobach. Zgrzytałem potem zębami, bo bank to wykorzystał i obciążył mnie drakońskimi odsetkami. Potem zawsze wolałem NAJPIERW zacisnąć "pasa", zaoszczędzić, odłożyć i z dobrym samopoczuciem kupować wszystko za gotówkę.
ceec
komentarz dodano: 2017-11-13 21:29:55
z IP: 109.243.39.*
A kto dzisiaj nie ma długu ? Niestety zarobki są na poziomie 300-400 euro na miesiąc, więc nie dziwmy się, że bierzemy kredyty, skoro banki tak chętnie je dają. Nie ważne, czy potrzebujesz, masz mieć kredyt, żeby Bank miał kolejnego "złowionego" na wędkę ;) Człowiek bierze i wmawia sobie, że "jakoś to będzie" a potem bum, nagle brak pracy i problemy się piętrzą, jednemu się uda innemu nie, jak w życiu.





Nasze najnowsze video

Runmageddon Pabianice




ad



facebook