Uciekli z poprawczaka. Trwają poszukiwania

Trzech wychowanków uciekło z placówki w Ignacewie. Pracownicy w tym czasie w strachu ukryli się na portierni

utworzono: 2017-08-08 13:05:04
ostatnia modyfikacja: 2017-08-08 15:53:28
autor:

W poniedziałek po godzinie 23.00 trzech wychowanków uciekło z Zakładu Poprawczego i Schroniska dla Nieletnich w Konstantynowie. Jeden z uciekinierów został zatrzymany. Trwają nadal policyjne poszukiwania dwóch 16-latków.


- Ze wstępnych ustaleń wynika, że przed godz. 23.00 z dwóch sypialni na pierwszym piętrze budynku wyszło 4 wychowanków, z czego 3 przy pomocy różnych przedmiotów, w tym metalowej popielniczki, drewnianych szafek i metalowego kosza na śmieci sforsowało drzwi, po czym zbiegło na parter. Tam po wybiciu szyby w portierni wyszli na zewnątrz budynku, a stamtąd po przeskoczeniu ogrodzenia uciekli poza teren zakładu. Pracownicy w tym czasie, obawiając się o własne bezpieczeństwo, opuścili blok i schronili się na głównej portierni – relacjonuje sytuację kom. Joanna Szczęsna z pabianickiej komendy.

Na miejsce natychmiast zostały skierowane policyjne patrole. Zastępca komendanta powiatowego policji w Pabianicach ogłosił alarm dla konstantynowskiego komisariatu. Do działań poszukiwawczych włączyli się również policjanci z Oddziału Prewencji w Łodzi, ościennych jednostek oraz policyjne psy tropiące wraz z przewodnikami. Kilkudziesięciu funkcjonariuszy przeczesywało teren przyległy do zakładu poprawczego oraz okoliczne miejscowości. Jeden z psów tropiących doprowadził do pobliskiego lasu. Teren ten był przeczesywany przez policjantów z Łodzi. Równolegle w tym samym czasie policjanci z miejscowego komisariatu otrzymali informację od kierowcy ciężarówki, że na obrzeżach Konstantynowa Łódzkiego trzech młodych mężczyzn próbowało zatrzymać go na tzw. "stopa". Na miejsce natychmiast zostały skierowane patrole. Po godzinie 2.00 w nocy łódzcy policjanci w okolicy Złotna zatrzymali jednego z uciekinierów. To 19-latek pochodzący z Łodzi.

Nadal trwają policyjne poszukiwania dwóch 16-latków pochodzących z Łodzi i terenu Wrocławia. Sprawdzane są miejsca i adresy, gdzie nastolatkowie mogą się ukrywać. Cała trójka notowana była głównie za przestępstwa przeciwko mieniu.

- Zatrzymany 19-latek trafił z powrotem do zakładu poprawczego. Za samowolne opuszczenie poprawczaka grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności – dodaje Szczęsna.

Policjanci proszą osoby, które zauważyły dwóch nastolatków, proszących np. o podwózkę na tzw. "stopa", schronienie, jedzenie bądź inną pomoc o kontakt z komisariatem policji w Konstantynowie Łódzkim pod numerem 42 211 10 07 lub najbliższą jednostką policji pod numerem 997.  




Komentarze do artykułu: Uciekli z poprawczaka. Trwają poszukiwania

Nasi internauci napisali 3 komentarzy

Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz się zalogować.

Kliknij tutaj

TKM
komentarz dodano: 2017-08-09 15:23:34
z IP: 31.182.229.*
Tomek ? Racja absolutna !

Trzeba pilnować chałupy i nie tylko...
Kiedyś też uciekło 3. Włamali się do mieszkania mojego znajomego. Gościu harował na mieszkanie prawie całe życie, a ta zwierzęca dzicz, zostawiła po sobie bunkier. Co mogli, zabrali. Resztę porozbijali młotem, zerwany parkiet, boazeria i wszystko w drobny mak. Złapali ich po do 2 tygodniach w Warszawie. Mieszkanie do kapitalnego remontu i wyposażenia. Z ubezpieczenia, tylko grosze. A te zwierzaki, jak gdyby nigdy nic, znów do poprawczaka. Do kamieniołomów, tyrać do końca życia i oddać zdewastowane i zagrabione !
Kolejna opcja polityczna w tej sprawie znów śpi w kartoflach... Dawnej w Szwecji, za kradzież ucinano ręce... Dziś, to państwo jedno z najbogatszych w Europie...
mzblady
komentarz dodano: 2017-08-09 07:54:28
z IP: 84.10.115.*
19 latek to osoba pelnoletnia czemu poprawczak?
Tomek45
komentarz dodano: 2017-08-08 22:43:25
z IP: 83.29.102.*
To zadziwiające, że nadal po tylu latach doświadczeń funkcjonuje naiwne przeświadczenie o reedukacyjnej roli "poprawczaków". Czy do odnośnych władz nie dotarło, że tam nie przebywają aniołki, tylko przyszli przestępcy? Dorośli wychowawcy boją się 16-latków, bo władze dały im do ręki jedyny oręż - perswazję?
Po prostu strach się bać. Dlaczego toleruje się taki stan rzeczy doprowadzając do znacznie większych kosztów poszukiwań i absorbowania policji zamiast odpowiednio wyszkolić tych wychowawców i zaopatrzyć ich np. w paralizatory? Takie chowanie głowy w piasek naraża policję na zbędną mitręgę, a przypadkowe osoby na atak ze strony tych młodocianych bandziorów.
ad

reklama




Nasze najnowsze video

Święto Pieczonego Ziemniaka 2017




ad



facebook