Węgiel droższy o kilkaset złotych!

Drogi jak nigdy. Ten, kto jeszcze się nie zaopatrzył na zimę, może mieć problemy

utworzono: 2017-11-12 09:44:23
ostatnia modyfikacja: 2017-11-13 13:19:46
autor:

Ceny opału mogą w tym roku zaskoczyć. W porównaniu do sezonu ubiegłorocznego w składach węgla trzeba zapłacić od 10 do nawet 30 proc. drożej.

- To zależy od asortymentu – mówi Włodzimierz Mudza ze składu węgla Mudza. - Najbardziej podrożały miały.

W sierpniu 2016 roku płaciliśmy za nie od 420 do 560 zł. W tym roku ceny zaczynają się od 600 zł, a kończą na 700 zł.

Szef składu dodaje, że na każdym rodzaju miału notuje braki. Z czego to wynika?

- Ze strony producentów jest mała podaż. To wynika z nawarstwiających się problemów: likwidacji kopalń, zmniejszonego wydobycia czy błędów logistycznych – wylicza.

W składzie węgla GS dostawy rozchodzą się na bieżąco.

- W kopalni mają jakiś problem, przywożą opał niewielkimi porcjami – mówi pracownik składu.

Opał, który dotrze do naszego miasta, szybko zostaje wyprzedany. Tu także kupimy tylko polski węgiel. Jego ceny w tym sezonie są wyższe. Tu za tonę miału zapłacimy 630 zł, a za kostkę (najgrubszy węgiel) – 930 zł za tonę. W ubiegłym roku było to kilkadziesiąt złotych mniej.

Z zakupem opału nie warto czekać na ostatnią chwilę. W GS-ie od września węgiel zdrożał około 20 zł na tonie. Mudza także dodaje, że jesień to najgorszy czas na zakup opału.

- Teraz to najgorszy interes. Wiosną są lepsze ceny i większy wybór asortymentu – tłumaczy.

W tym roku w kopalniach ceny są wysokie. Za tonę najmniej kalorycznego miału (18 MJ/kg) z kopalni Piast-Ziemowit trzeba zapłacić 332 zł. Za miał 26 MJ/kg z Chwałowic Polska Grupa Górnicza liczy sobie już 578 zł.

Najdroższy jest ekogroszek (min. 24 MJ/kg) w workach 25 kg. Tonę takiego opału kopalnia Piast-Ziemowit wyceniła na 841 zł. Ekogroszek Pieklorz z Chwałowic (min. 26 MJ) kupimy za 799 zł.

Pracownik kolejnego składu, który obsługuje także nasze miasto, przyznaje, że drastycznie wzrosły ceny także węgla rosyjskiego.

- Zazwyczaj na koniec sezonu grzewczego ceny opału spadały. W tym roku wiosną w zasadzie utrzymały się na tym samym poziomie i od tego czasu systematycznie rosną – opowiada pracownik zajmujący się zamówieniami opału.

Obecnie cena zmienia się nawet dwa razy w miesiącu. Z czego to wynika? Brak polskiego węgla powoduje większy popyt na opał ze Wschodu. Dlatego jego ceny także poszły w górę.

W listopadzie ubiegłego roku za węgle grube (kostka, orzech) płaciliśmy w tym składzie 700-710 zł za tonę. W tym roku jest to około 100 złotych więcej.

Pracownik dodaje, że dostawa (1,5 tys. ton) rozchodzi się w ciągu jednego dnia. Dlatego, jeśli ktoś czeka z zakupem do pierwszych przymrozków, może być zaskoczony. Na dostawę węgla trzeba bowiem zaczekać tydzień lub dłużej.

- Zdecydowana większość naszych klientów kupuje węgiel w sezonie letnim. W trakcie zimy zaopatrują się w zasadzie tylko ci, którzy pracują dorywczo i osoby, które nie mają miejsca do składowania opału w dużych ilościach – wyjaśnia pracownik składu.




Komentarze do artykułu: Węgiel droższy o kilkaset złotych!

Nasi internauci napisali 12 komentarzy

Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz się zalogować.

Kliknij tutaj

Tomek45
komentarz dodano: 2017-11-13 21:51:14
z IP: 83.22.22.*
Boję się, że mimo ewentualnego zakazu produkcji kotłów "na wszystko", i tak będą produkowane. Nie potrzeba bowiem do tego fabryki, tylko obwoźny warsztat tego typu, który funkcjonuje u nas np. w Pabianicach przy ul. (bodaj) Targowej(?)
Jak rozbudowane trzeba mieć służby, aby takich garażowych "producentów" upilnować?
pabi
komentarz dodano: 2017-11-13 11:52:04
z IP: 77.112.117.*
Intensywność trucia jest wprost proporcjonalna do ceny węgla i innego opału. Ktoś wpadł na pomysł żeby zabić polskie dobra naturalne. Polska musi być wyłącznie konsumentem, bo wtedy nie będziemy mogli podskakiwać. Rośnie cena wszystkiego co jeszcze jest polskie, żebyśmy byli skazani na chłam z zachodu.
Osobiście nie pozwolę żeby jakiś tam W.Putin czy inny Europoseł dyktował mi czy mam mieć ciepło czy zimno w domu np. zakręcając kurek z gazem (nawet kosztem ekologii).
Z drugiej strony jakoś na ilość samochodów nikt nie zwraca uwagi. A problem jest tylko nikt nie ma w tym interesu. Inna sprawa. Jakoś nikt też się nie przejmuje spalaniem w kotłowniach miejskich gałęzi i innego opału. Nikt nie mierzy wilgotności tego opału a z komina leci (czasami) dym czarny jak smoła. I to jest OK?
Teraz jest nagonka na zwiększenie sprzedaży tzw. piecy ekologicznych tylko kto robił atesty, jaka jest pewność, że piec jest rzeczywiście EKO?
Po prostu bicie piany i straszenie ludzi.
I to co napisała "chwila" stare piece się "kończą". Każdy "żelaziak" się kiedyś przepali. Żeliwny może wytrzyma 20 lat. Jeżeli w nowych produktach zablokuje się możliwość użycia śmieci jako opału (już to w jakiejś formie funkcjonuje) to problem zanieczyszczeń piecowych zniknie (ale smog i tak zostanie).

Żeby nie było - wcale mi się opalanie węglem (nawet najwyższej jakości) nie podoba i ogrzewanie gazowe jest wygodniejsze (wcale nie takie EKO, ale zdecydowanie czystsze) Tylko niech Polska i wspaniały rząd bezwzględnie zagwarantuje mi nieprzerwane dostarczenie tego paliwa!

Tomek45
komentarz dodano: 2017-11-13 10:30:34
z IP: 83.22.49.*
Oj, niestety - chyba się mylisz. Czyżbyś miała płuca jak miechy? W CAŁYCH Pabianicach w sezonie grzewczym wprost trudno wytrzymać od smrodu. Teraz, przy tych wyższych cenach węgla, pewnie będzie jeszcze gorzej. Zauważ, że każdy stary mebel wystawiony w dniu odbioru wielkogabarytów po prostu znika jak kamfora. Plastikowych śmieci też nie brakuje, stąd w powietrzu panuje niebywały odór.
chwila
komentarz dodano: 2017-11-13 08:33:27
z IP: 31.1.18.*
T45
W Polsce mamy wiele kopalni, które dziwnym trafem nadal funkcjonują- dlaczego nie korzystać z takiego dobra?
Piecy starych jest już coraz mniej, aut przybywa. A i wydaje mi się, że mentalność ludzka pod kątem wypalania śmieci też już się zmienia i nie palimy już tymi śmieciami w takim stopniu jak to było kilka lat temu - pewnie się mylę, ale w życiu naiwna jestem i pozostaje mi się tylko łudzić w swoich przekonaniach.
Tomek45
komentarz dodano: 2017-11-12 22:16:59
z IP: 83.22.49.*
Nie ubolewam nad wyższymi cenami węgla, bo w innych krajach europejskich już dawno się nim nie pali. Ja wiem, ze u nas ludzie są ubożsi, niż tam, ale dlaczego przez to wszyscy musimy być zatruwani spalinami z jego spalania w starych, niskowydajnych piecach(?)
chwila
komentarz dodano: 2017-11-12 21:28:44
z IP: 31.1.18.*
* a co do jakości węgla (...) Jest oblewany wodą(...)
virgin
komentarz dodano: 2017-11-12 21:07:51
z IP: 5.172.232.*
Ale żeby starszą Panią podpisywać Koks?
ogi
komentarz dodano: 2017-11-12 12:58:54
z IP: 178.37.253.*
czy gość na zdjęciu w pojemnik na śmieci się załatwia
chwila
komentarz dodano: 2017-11-12 12:17:26
z IP: 31.1.18.*
Nikt tego nie wie SZANGALA123. NIESTETY. A ci do jakosci węgla warto jeszcze dodać, że jest specjalnie obleśny wodą, Żeby wydawał się cięższy...
SZANGALA123
komentarz dodano: 2017-11-12 12:05:09
z IP: 77.112.128.*
Witam. Tak szanowna CHWILO tylko kiedy bedzie lepiej?.
lawenda
komentarz dodano: 2017-11-12 10:39:16
z IP: 31.183.37.*
Szkoda tylko że teraz więgiel jestdo bani, albo sam kamień albo sam popiół.
chwila
komentarz dodano: 2017-11-12 10:04:00
z IP: 31.1.18.*
Wszystko drożeje, jajka, masło, paliwo - ta nasza "dobra zmiana" prawa i sprawiedliwa - tylko płace nie idą w górę, a i opłaty dla pracodawców nie idą w dół.





Nasze najnowsze video

Runmageddon Pabianice




ad



facebook