Zginął 100 metrów od domu

Tragiczny wypadek na skrzyżowaniu ulic św. Jana i św. Rocha. Kierowca opla nie uszanował znaku STOP

utworzono: 2011-12-29 10:24:26
ostatnia modyfikacja: 2011-12-29 15:27:22
autor: g

Tragedia rozegrała się dziś (czwartek) około godziny 9.00. Na skrzyżowaniu ulic św. Jana i św. Rocha osobowy opel zderzył się z ciężarówką marki Man. 77-letni kierowca opla zginął.
- Nie uszanował znaku STOP - tak policjanci wyjaśniają przyczynę wypadku.
Jak to sie stało? Opel jechał ulicą św. Rocha - do skrzyżowania z ulicą św.Jana. Ciężarówka jechała ulicą św. Jana - miała pierwszeństwo. Na skrzyżowaniu auta się zderzyły. Ciężarówka uderzyła w lewy bok opla. Tak mocno, że mały samochód zatrzymał się na słupie latarni - po drugiej stronie ulicy.
Pierwsi na miejscu wypadku byli ratownicy medyczni. Opatrzyli ciężko rannego kierowcę. Strażacy użyli narzędzi hydraulicznych, by wydostać go z rozbitego samochodu. Przenieśli rannego do karetki. Tu akcję ratowniczą kontynuowali medycy. 77-letni kierowca był reanimowany 40 minut. Bez skutku. Odniósł poważne obrażenia wewnętrzne.
- Ten pan mieszkał przy ul. św. Rocha - mówią strażacy. - Zginął zaledwie sto metrów od swojego domu.
- Ulica św. Jana na odcinku od Zamkowej do św. Rocha będzie zamknięta do godziny 12.00 - informuje inżynier miasta, Andrzej Różański.

 






Obejrzyj galerie powiązane z tym artykułem:

77-letni kierowca opla corsa zmarł w karetce na skutek odniesionych ran po zderzeniu z ciężarowym manem.

Komentarze do artykułu: Zginął 100 metrów od domu

Nasi internauci napisali 18 komentarzy

Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz się zalogować.

Kliknij tutaj

paulinka2122
komentarz dodano: 2012-01-01 11:02:46
z IP: 87.206.184.*
jak tak czytam te komentarze to mnie krew zalewa. a może ktoś by pomyślał w inną stronę. może ten człowiek miał wylew, może zawał serca?
tomigeminis
komentarz dodano: 2011-12-30 22:21:36
z IP: 89.76.81.*
Ludzie, znak STOP to święta rzecz, i nie ważne ile masz lat, musisz się zatrzymać, jeśli chcesz umrzeć śmiercią naturalną.
Nie zatrzymujesz się, można powiedzieć o tobie, że jesteś samobójcą a kiedyś możesz zostać mordercą.
Nie zależy ci też, na uczuciach bliskich ci osób, które będą rozpaczać po tobie.
Myśl, masz mózg, on od tego, między innymi właśnie jest!!!
Chcesz się zabić, skocz z wieżowca, stań na przejeździe kolejowym, ale zatrzymaj się na STOPie.
Pozdrawiam myślących i ich bliskich, oraz rodziny ofiar wypadków, spowodowanych przez kierowców którzy nie zatrzymali się na STOPie.
Bolek1
komentarz dodano: 2011-12-30 19:21:53
z IP: 217.172.240.*
Lekarze są od leczenia a ratownicy od ratowania.
Lekarz w karetce jest tylko po to, aby osłuchać, ostukać i postawić pieczątkę.
Lekarze są uczeni do leczenia CHORÓB a ratownicy do ratowania ludzi w stanie nagłego zagrożenia życia (w tym "urazówka").
Wolę dwóch ratowników w karetce niż lekarza.
Tam lekarz był tylko potrzebny do stwierdzenia zgonu. (ratownicy tego nie mogą).
P.s. karetka jadąca do szpitala zatrzyma się, kiedy trzeba będzie reanimować poszkodowanego. Sorry, nie da się tego robić w czasie jazdy...
20stycznia
komentarz dodano: 2011-12-30 18:11:23
z IP: 89.174.100.*
Temat tragiczny... ale przyznam, że dyskusja jest bardzo dojrzała; i satysfakcjonujące jest to, że nie ma tu głupich głosów dotyczących wieku sprawcy; bo tak jak napisał tu ktoś - wypadek-przypadek
kiciunia
komentarz dodano: 2011-12-30 17:09:27
z IP: 178.36.252.*
Młodzi w cale nie są lepsi ani zdrowsi, niejeden młody jest w dużo gorszym stanie zdrowia niż ten stary. A statystyki są nieubłagane, większość i to zdecydowana powodują wypadki ludzie młodzi w wieku 20-30 lat. A zasłabnąć lub stracić przytomność może każdy. Z młodością się oczywiście nie wygra tylko trzeba wziąć pod uwagę fakt, ze "KAŻDY Z NAS KIEDYŚ BĘDZIE STARY"
Peku84
komentarz dodano: 2011-12-30 16:28:31
z IP: 164.126.6.*
I jeszcze jedno,to nie jest chory polski system,bo ten systemprzyszedł do Polski z "zachodu".W stanach pierwszej pomocy udzielają ratownicy będący strażakami,waretką przyjeżdża sam kierowca i to strażak-ratownik jedzie wraz z pacjentem do szpitala.
Peku84
komentarz dodano: 2011-12-30 16:26:07
z IP: 164.126.6.*
rfmar8 strasznie irytujesz swoimi wypowiedziami i spowodowałeś że zagrzałem siędo czerwoności.Po pierwsze na cholere Ci ten lekarz w tej pieprzonej karetce??Tak jak sam napisałeś,jak nie masz pojęcia i jesteś laik to się nie wypowiadaj.
A teraz Ci to troszkę wyjaśnię bo mam troszkę wiedzy z zakresu ratownictwa,chociaż tutaj wystarcza tylko logiczne i rozumne myślenie.
W przypadku ustania akcji krążeniowo-oddechowej u pacjanta po 4minutach zachodzą nieodwaracalne zmiany w mózgu wynikające z niedotlenienia.Żeby mogli w szpitalu jeszcze "coś" zrobić z tym pacjentem to musi funkcjonować jego mózg.Jak byłeś na miejscu to wiesz dokładnie icle czasu ten człowiek byłwyciągany z samochodu przez strażaków i myśle że od momentu zdarzenia trawąło to wiećej niż 4 minuty,dużo więcej więc logiczne jest że ratownicy przystapili do reanimacji pacjenta bo liczy się każda minuta.NIestety nie da się przeprowadzać prawidłwo reanimacji podczas jazdy karetki,wyobrażasz to sobie,bo ja nie i takie sceny odbywają sie tylko w amerykańskich filmach,stąd karetka stała 40 min bo próbowano człowiekowi przywrócić podstawowe czynności życiowe żeby później móc go dalej "naprawiać" w szpitalu.A teraz wrócę do lekarzy i ratowników.Z tego co kojarze to obsada karetki typu R to jest dwóch ratowników i kieroca,badź ratownik,pielęgniaraka i kierowca,nie ma wymogu prawnego,że w obsadzie musi być lekarz.Lekarze są specjalistami w danych dziedzinach a w warunkach takich jak wystepują w karetce nie zrobią wiecej niż ratownik.Może to jest dla ciebie za trudne dziecaku ale spróbuj to pojąć,Lekarz nie jest cudo twórcą i niestety reanimację przeprowadza tak jak ratownik.A pozatym wracjać do tego tematu szpitala,słysząłeś kiedyś o jakimkolwiek zabiegu przeprowadzanym na pacjencie który nie wykazuje podstawowych czynności życiowych,a konkretnie krażeniowych,bo czynności oddechowe można zastapić respiratorem,alekrew sama nie będzie krażyć.Na koniec prośba,nie oczerniaj nikogo jak nie masz zielonego pojęcia o temacie i nie potrafisz logicznie myśleć.Miejsce lekarza jest w szpitalu a ratownika na miejscu wypadku i w drodze do szpitala ot tyle.dziękuję:)
rafmar8
komentarz dodano: 2011-12-30 01:07:26
z IP: 89.74.108.*
Wiesz co Lornetka, nie wiem jak Ty, ale ja byłem na miejscu wypadku i idziałem jak przebiegała akcja ratownicza. Wielki "Szacun" dla Strażaków i Policjantów (uwijali się jak w ukropie).
Ratownika nie oceniam, bo:
1) nie mogłem widzieć jak: zajmuje się Pacjentem w karetce,
2) nie mam wiedzy z zakresu ratownictwa ani medycyny.
Celem mojej wcześniejszej wypowiedzi nie było „oczernianie” Ratownika (tylko „Systemu”). Zakładam, że Ratownik wykonał swoją pracę na 200%.
Chodziło mi tylko o ten Chory System. System, gdzie poszkodowany w wypadku czekał w karetce pół godziny na przyjazd lekarza. Znowu, nie czepiam się Ratowników i ich umiejętności, ale uważam, że w każdej karetce powinien być co najmniej: Lekarz (w końcu chodzi o życie ludzkie) + Ratownik + Kierowca.
Ratownicy podobnie jak Lekarze, na pewno znają się na swojej robocie (podobnie jak przedstawiciele każdego innego zawodu, oczywiście z wyjątkiem "czarnych owiec") ale przy wypadkach często dochodzi - między innymi - do wewnętrznych wylewów (piszę to jako laik, nie ekspert).
Pytanie: Czy Ratownik lub Lekarz ma możliwość z operowania pacjenta na miejscu (na drodze / w karetce) ?
Odpowiedź: Oczywiście, że NIE!!!
Dlatego ponawiam pytanie: Dlaczego Poszkodowany leżał (tak, wiem, nie leżał tylko był reanimowany) ponad 30 minut w karetce czekając na Lekarza ?! oraz zadaję kolejne pytania:
1) Dlaczego tego Lekarza (nie czepiam się Go) nie było w pierwszej karetce ?! (domyślam się, że jest jeden/dwóch na całe miasto – ALE DLACZEGO TYLKO JEDEN/DWÓCH ?!)
2)Dlaczego Poszkodowany nie został przewieziony jak najszybciej do Szpitala ?! Znowu, nie czepiam się Ratownika, ale gdyby na miejscy był: Lekarz, Ratownik i Kierowca, to – tak sądzę – możliwe byłoby dostarczenie Poszkodowanego w parę minut do szpitala. Czy zostałby uratowany ? Nie wiem (Nikt tego nie wie) Czy miałby większe szanse (po mimo jego wieku) ? Uważam, że zdecydowanie TAK!
Co do mojego zdrowia i Twoich Lornetka "życzeń":
1) Nawet jakbym - mając problemy zdrowotne - trafił na Lekarza jak "Dr House" to znając nasze realia (zwłaszcza Pabianickie - po "cudownym uratowaniu Naszego Szpitala" przy jednoczesny zatopieniu naszego Miasta na najbliższe naście lat), to wielce prawdopodobne jest, że mógłbym nie dożyć do wyznaczonej daty zabiegu/badania…
2) W przeciwieństwie do Twoich życzeń, ja szczerze Ci (tak jak Każdemu innemu człowiekowi) życzę jak najrzadszych kontaktów z służbą zdrowia (i to nie tylko Naszą – polską / pabianicką – ale jakąkolwiek)
rubby
komentarz dodano: 2011-12-29 21:25:22
z IP: 188.147.255.*
Jeżeli w pewnym wieku, przejdzie się obowiązkowe badania lekarskie pomyślnie, a spowoduje się wypadek samochodowy, to co?
piotr880
komentarz dodano: 2011-12-29 20:38:15
z IP: 83.29.63.*
dobrze ktoś napisał - w pewnym wieku badania lekarskie do dopuszczenia kierowania samochodem powinny być obowiązkowe corocznie
nani
komentarz dodano: 2011-12-29 17:40:00
z IP: 79.139.87.*
Ala z Patk - przeraza mnie tok twojego myślenia
rubby
komentarz dodano: 2011-12-29 17:30:51
z IP: 188.146.247.*
Ala z Patk? szkoda, że nie przeraża Cię plaga pijaków za kierownicą.
Wypadek-przypadek, człowiek niestety nie jest doskonały, młodzi ludzie też powodują wypadki.
Ala z Patk?
komentarz dodano: 2011-12-29 15:47:17
z IP: 83.7.255.*
Przerażenie mnie ogarnia jak widzę dziadka co ledwo wystaje z za kierownicy i wydaje mu się ze jest sprawnym kierowcą.
eldoro
komentarz dodano: 2011-12-29 15:45:26
z IP: 83.29.71.*
Heh... mieszkał sto metrów od skrzyżowania i nie wiedział ze na tym skrzyżowaniu jest STOP jadąc ul Rocha?
Darek68
komentarz dodano: 2011-12-29 13:57:47
z IP: 83.30.154.*
Szkoda człowieka ale cały czas uważam że osoby po 65 powinny przechodzić badania lekarskie co roku chociaż okulista i laryngolog
pabianiczanin20
komentarz dodano: 2011-12-29 13:53:51
z IP: 87.206.177.*
Smutna nowina. Człowieku nie lepiej było się zatrzymać ? rozejrzeć i zastanowić ? [*] .
lornetka
komentarz dodano: 2011-12-29 12:10:31
z IP: 178.37.131.*
aby coś powiedzieć, obojętnie na jaki temat, trzeba mieć choć ułamek pojęcia o tym o czym się chce dyskutować, a nie wypowiadać bzdur . w takiej jednostce jaką jest Falck już dawno do takich zdarzeń wyjeżdżają wysoko kwalifikowani ratownicy medyczni.oni doskonale wiedzą co maja wykonywać aby dać pacjentowi szansę przeżycia.to,że karetka pozostała na miejscu nie oznacza,że pacjent leży w niej i nic się nie dzieje.w takich karetkach nie musi być lekarza bo ratownicy znają sie na robocie.a za takie oszczercze wypowiedzi rafmara8 dodam tylko tyle,żeby uważał na swoje zdrowie i nie spotkał lekarza czy ratownika o takiej komfabulacji jaką on przedstawia .
rafmar8
komentarz dodano: 2011-12-29 10:58:02
z IP: 195.205.177.*
"Był 40 minut reanimowany. Bez skutku." 40 Reanimowany ?! taa przez sanitariusza z Falck’a, 30 z tych 40 minut to on leżał w karetce P i czekał, aż przyjedzie lekarz drugą karetką R-ką.
Zawsze wydawało mi się, że ofiara wypadku powinna jak najszybciej znaleźć się w szpitalu. Pytanie, dlaczego facet leżał ponad 30 minut w karetce czekając na lekarza ??






facebook