Nagroda Gieysztora dla Gajzelra

Zbigniew Gajzler, reżyser z Pabianic, ma szansę na nagrodę wartą 50 tys. złotych

utworzono: 2009-11-05 12:09:00
ostatnia modyfikacja: 2010-06-15 16:37:56
autor: redakcyjny zespół

3 listopada Starostwo Powiatowe zgłosiło kandydaturę Zbigniewa Gajzlera do XI edycji nagrody im. prof. Aleksandra Gieysztora za zasługi dla ochrony dziedzictwa kulturowego

Fundatorem nagrody jest Fundacja Bankowa im. Leopolda Kronenberga. Nagroda ta przyznawana jest od roku 2000 w wysokości 50 tys. zł między innymi za "szczególne osiągnięcia dokonane w minionym roku lub w ciągu ostatnich kilku lat, całokształt działalności mającej na celu ochronę dziedzictwa kulturowego w dziedzinach, takich jak: utrwalenie i ochrona polskiego dziedzictwa kulturowego zagranicą, indywidualne inicjatywy mające na celu gromadzenie i ochronę śladów i pamiątek dziedzictwa kulturowego, upowszechnianie wiedzy o potrzebie i metodach ochrony dziedzictwa kulturowego w Polsce”.

Nagrodę przyznaje kapituła złożona z członków Rady i Zarządu Fundacji. Uroczyste wręczenie tego odznaczenia odbędzie się w lutym 2010 roku.

"Zbigniew Gajzler swoją działalnością reżyserską przyczynia się do promocji powiatu pabianickiego" - uznała Magdalena Werstak (członek Zarzadu Powiatu) i zgłosiła jego kandydaturę. Filmy Gajzlera o historii i losach mieszkańców naszego regionu znane są w całym kraju i zagranicą. To pabianiczanin, twórca filmów dokumentalnych, krótkometrażowych i scenarzysta. Ukończył Łódzką Szkołę Filmową. Pracował przy filmach: „Blaszany bębenek”, „Rodzina Połanieckich”, „Anioł śmierci”, „Wschodni wiatr”, „Młode wilki ½”, „Fotoamator” i wielu innych. Był współtwórcą pierwszego dokumentu o Pabianicach: „Sny i marzenia pioniera kinematografii”, filmu o Juliuszu Edwardzie Vortheil'u - pionierze polskiej kinematografii. Filmy, które przyniosły mu sławę w ostatnich latach, to: "Sarid" z 2005 r. - o zagładzie Żydów z pabianickiego getta i o ocalonym z holokaustu A. Bartelu-Biczu, którego losy stały się kanwą do powstania filmu, "Maestro" z 2007 r. - o światowej sławy pianiście Karolu Nicze, artyście, finaliście konkursu Chopinowskiego, „Skazani na Sybir” z 2009 r. , w którym utrwalone zostały losy pabianickich Sybiraków, zesłanych na daleki wschód w 1940 r.

Filmy Zbigniewa Gajzlera prezentowane były na festiwalach dokumentu i filmów żydowskich na arenie krajowej i międzynarodowej, między innymi podczas obchodów Światowego Dnia Holocaustu w Rzymie na Międzynarodowym Dniu Pamięci o Holokauście, na Festiwalu Czterech Kultur, Warsaw Jewish Film Festiwal, Camerimage, w Polskim Instytucie Kultury w Londynie podczas Światowego Dnia Pamięci Ofiar Holocaustu, Cinematec w Tel-Avivie, Centrum Kultury Żydowskiej w Krakowie, Festiwalu Filmowym w Berlinie, na uroczystym pokazie w Melbourne, w Los Angeles, Pradze, Rzymie, Sztokholmie, Sofii, Bukareszcie, Bratysławie, Wiedniu, Australii, Izraelu, Londynie, Berlinie, w Instytucie Kultury Polskiej w Pradze oraz w Sztokholmie.
 






Komentarze do artykułu: Nagroda Gieysztora dla Gajzelra

Nasi internauci napisali 5 komentarzy

Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz się zalogować.

Kliknij tutaj

emila3456
komentarz dodano: 2009-11-21 19:33:00
z IP: 83.26.181.*
Czytając te komentarze pełne jadu i zawiści,postanowiłam sie w kilu zdaniach do nich odnieść a mianowicie,mam świadomość w jakim żyje kraju,i na oglądanie jakich filmów jestem skazana zrealizowanych przez niektórych absolowentów polskich szkół filmowych,zakładając że Pan Gajzler nie otrzymał dyplomu Łódzkiej Szkoły Filmowej to musże przyznać,że pół roku temu przebywając w Los Angeles przeczytałam w prasie o dobrym przyjęciu filmu "Sarid" przez tamtejszych krytyków filmów dokumentalnych.Ponadto wiem,że film "Maestro" cieszy sie ogromnym zainteresowaniem wielu Towarzystw Fryderyka Chopina w świecie.Ostatnim filmem-"Skazani na Sybir" o którym czytałam w prasie ogólnopolskiej należy mieć nadzieje,że również odniesie sukces.Przyznać musze,że nie miałam dotychczas okazji poznać miasta Pabianic ponieważ mieszkam w Warszawie a dzięki filmom Pana Gajzlera moge poznać historię tego miasta.Znam osobiście operatora filmowego polskiego pochodzenia(zdobywcy oscara)który w latach 70-tych został wyrzucony z łódzkiej filmówki.Panie Zbigniewie życzę dalszych wielu sukcesów nie zwracając uwagi na te kąśliwe komentarze.
orkzwiadowca
komentarz dodano: 2009-11-06 12:16:50
z IP: 79.186.181.*
wózkarz i tyle.
A co do Saridu to jest znany, ale w Pabinicach i nie każdemu.
Nam się wydaje, że jak my kogoś znamy to zna to samo cała polska.
Wyśmienitym przykładem jest błazenada MM 10 osób znanych w całej Polsce.
No na bank każdy warszawiak słyszał o Ryśku Olszewskim
To samo dotyczy się Furmana.
Furman jest znany, ale w swojej branży.
Przeciętny Łodzianin, nie już warszawiak a łodzianin, nie wie nic o Andrzeju Furmanie.
Także Gajzler jest taki pabianickim człowiekiem, a o warszawce może sobie pomarzyć.
gizmo
komentarz dodano: 2009-11-05 22:30:37
z IP: 91.94.81.*
Nie ma jak pabianickie piekiełko.
komunista
komentarz dodano: 2009-11-05 22:21:38
z IP: 85.89.191.*
Owszem P. Gajzler nie ukończył szkoły filmowej. Zaczał ale nie ukończył. P. Gajzler nie ma pojęcia o filmach. W tych filmach które zostały wymienione pan Gajzler tylko uczestniczył. Owszem Sarid może i jest znany ale tylko w woj.Łódzkim. Jest to film puszczany na TVP po 23. To ma byc znane? Według mnie nie należy mu się ta nagroda bo niby za co? Jest wielu ciekawszych artystów którzy ukończyli Szkoły Filmowe i mają co pokazać. Polecam sprawdzić świadectwo p. Gajzlera. POZDRO
malutka
komentarz dodano: 2009-11-05 20:54:18
z IP: 87.206.79.*
Ciekawe .A na jakim wydziale Łódzkiej Szkoły Filmowej Pan Gajzler studiował ?






facebook