Ania dała list prezydentowi na Świątecznym Jarmarku na Starym Rynku. Tego dnia Zbigniew Dychto paradował w stroju mikołaja.
- List był podpisany, więc kazałem odszukać dziewczynkę - mówi prezydent. - Zaprosiłem ją do Urzędu Miejskiego w wigilijny poniedziałek.
Ania przyszła z tatą. Zostali zaproszeni do gabinetu prezydenta, gdzie Dychto wręczył Ani reklamówkę pełną słodyczy, orzechów i gadżetów.
Ania napisała w liście, że marzy o zabawce - telefonie komórkowym. Prezydent, który przez dziesiątki lat był nauczycielem, uznał, że to zbyt dziecinny prezent dla siedmiolatki i zabawki w formie telefonu komórkowego jej nie wręczył. Dziewczynka dostała książkę o Pabianicach.
Komentarze do artykułu: Mikołaj znalazł Anię
Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz się zalogować.
Kliknij tutaj
komentarz dodano: 2007-12-31 01:35:59
z IP: 83.26.197.*
komentarz dodano: 2007-12-24 23:39:28
z IP: 83.10.125.*
ja tam do Dychto zastrzeżenia mam ale w skali 1-6 ma ode mnie 5 naprawdę najlepszy prezydent w Pabianicach.
komentarz dodano: 2007-12-24 22:48:00
z IP: 83.14.74.*
komentarz dodano: 2007-12-24 22:01:43
z IP: 79.187.92.*
A ważne, że prezydent się pofatygował i choć trochę umilił Jej święta :). Pamiętajmy, że liczą się gesty :). WESOŁYCH ŚWIĄT!