Biorą chwilówki, by spłacać inne kredyty

Chwilówka jest obecnie jednym z najszybszych sposobów na pozyskanie pieniędzy. Z tego względu jest ona najczęściej wybierana przez pożyczkobiorców

utworzono: 2015-05-29 12:32:09
ostatnia modyfikacja: 2015-05-29 14:24:17
autor: tekst partnerski

Chwilówka jest obecnie jednym z najszybszych sposobów na pozyskanie pieniędzy. Z tego względu jest ona najczęściej wybierana przez pożyczkobiorców. Charakteryzuje się brakiem zbędnych formalności, dokumentów czy poręczycieli. Dzięki tym zaletom wielu osobom wydaje się, że zaciągnięcie chwilówki jest dla nich idealnym rozwiązaniem w danej chwili. Niestety jednak przekonanie o tym często bywa błędne, ponieważ jest ona udzielana na wysoki procent i zazwyczaj trzeba ją spłacić w ciągu miesiąca. Mimo, że wydaje się ona jedynym słusznym rozwiązaniem w sytuacji, w której potrzebny jest konkretny i szybki zastrzyk gotówki, to może się ona okazać dla pożyczkobiorcy przysłowiowym gwoździem do trumny.

Wiele chwilówek w wielu firmach

Dzieje się tak w szczególności wtedy, gdy zaciąga się kilka szybkich pożyczek jednocześnie w kilku różnych firmach. Potem często okazuje się, że brakuje pieniędzy na ich spłatę i pożyczkobiorca popada w poważne kłopoty. Bardzo złym pomysłem jest także zaciąganie jednej chwilówki po drugiej w celu spłaty tej poprzedniej. Tworzy się wtedy błędne koło, z którego wyjść jest niezwykle trudno i które często niszczy życie pożyczkobiorcy. Dlatego przed zdecydowaniem się na chwilówkę warto się porządnie zastanowić, czy na pewno jest ona potrzebna i czy będziemy mogli ją bez problemu spłacić.

Jak donosi portal porównujący chwilówki chwilowo.pl firmy pożyczkowe bez problemów pożyczą nam nawet 1.600 zł w kilka chwil. Niestety tak wysoka kwota dla osoby, która ma problemy z płynnością finansową, staje się w wielu wypadkach ciężarem nie do dźwignięcia w przyszłym budżecie domowym. Tym bardziej, gdy chwilówka już była brana na spłatę np. raty kredytu hipotecznego. Zebranie sumy 1.600 zł staje się niemożliwe, przez co klient może tylko odroczyć spłatę chwilówki na kolejne 30 dni za słoną opłatą. Zwykle za miesiąc problemy wracają i osoba kieruje się do następnej firmy pożyczkowej, zaciskając sobie coraz mocniej pętlę na szyi. Dopiero po kilku miesiącach, gdy kończą się firmy pożyczkowe, które są w stanie udzielić nam pożyczki chwilówki, zaczyna się prawdziwy koszmar. Wszystkie firmy żądają zwrotu gotówki w trybie natychmiastowym, strasząc windykacją i sądami. Zaczyna się rozsyłanie płatnych powiadomień od tychże firm, co niekiedy jest kosztem kilkudziesięciu złotych od jednego wezwania. Dług rośnie w zastraszającym tempie, a pożyczkobiorca nie ma już kompletnie z czego odraczać spłat, które łącznie mogą wynieść nawet kilka tysięcy złotych. W ten sposób niektórzy męczą się ze spłatą kredytów do końca życia.

Co można zrobić, mając problem z płynnością finansową?

  • po pierwsze, to nie brać chwilówek, czyli pożyczek w różnego typu parabankach i firmach pożyczkowych,
  • można udać się do kilku banków w celu zaciągnięcia pożyczki gotówkowej,
  • jeśli mamy inne zobowiązania wobec banków, można próbować odroczyć spłaty kredytu, rozłożyć okres kredytowania na większą liczbę miesięcy,
  • należy zacząć oszczędzać, rzucić wszelkie nałogi i używki,
  • próbować znaleźć dodatkową pracę,
  • poszukać innych źródeł pożyczki, np. rodzina lub znajomi z pracy,
  • skorzystać z ofert kredytu na portalach społecznościowych typu Kokos.pl.

Branie chwilówek na spłatę innych pożyczek to rzecz kompletnie nieopłacalna, która wpędzić nas może w olbrzymie kłopoty. Zwykle dowiadujemy się o tym po fakcie, gdy otrzymujemy do ręki egzekucję komorniczą. W wielu wypadkach warto się jej poddać przed wzięciem chwilówki, oszczędzając sobie kłopotów i jeszcze większych długów.

O swoim problemie pętli kredytowej mówi jeden z Internautów.

„Jakiś czas temu miałem poważne problemy finansowe, zacząłem nabierać pożyczek internetowych, takich jak Via sms, Vivus, Net credit, Mini credit, itp. Łącznie mam na tę chwilę ok. 14 chwilówek. Wiem, że najrozsądniejszym rozwiązaniem sprawy byłby kredyt gotówkowy, ale nie mam zdolności, gdyż spłacam 3 kredyty i mam 2 karty kredytowe. Jeśli chodzi o chwilówki, terminy spłaty pożyczek dobiegły w granicach od 10 kwietnia do 31 maja. Wiele z nich prowadzi jeszcze własną windykację, a kilka z nich zostało przekazanych do windykacji Kruk, Intrum Justitia, moje pytania są takie. Kiedy najwcześniej, ale tak naprawdę najwcześniej, mogę spodziewać się komornika? Ile to trwa? Proszę mi również powiedzieć, bo oczywiście dopiero od tej pory jestem w części spłacać te pożyczki internetowe - jak wygląda egzekucja komornicza? Czy z komornikiem mogę się polubownie dogadać na raty, zadeklarować się, że jestem w stanie płacić 800 zł miesięcznie, czy nie ma takiej opcji, czy oni idą ludziom na rękę? I czym komornik może zając mi samochód, który jeździ jako TAXI (działalność gospodarcza) i jest moim jedynym źródłem dochodu? Samochód również ma 2 współwłaścicieli - mamę i dziewczynę".

Jak można zauważyć, zaczyna się od jednej chwilówki, a kończy na wielu. Każdy pożyczkobiorca myśli, że jakoś to będzie i spłaci ją w 100% w terminie, jednak w rzeczywistości kończy się to niekiedy depresjami i problemami zdrowotnymi, a niekiedy nawet samobójstwami.

Źródło: Spłata długów chwilówkami - chwilowo.pl

 




Komentarze do artykułu: Biorą chwilówki, by spłacać inne kredyty

Nasi internauci napisali 2 komentarzy

Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz się zalogować.

Kliknij tutaj

krebsik
komentarz dodano: 2015-06-02 13:45:58
z IP: 31.182.78.*
Balau za nim coś napiszesz to sprawdź pojęcie "parabank" żadna z wymienionych przez ciebie firm nie jest parabankiem.
balau
komentarz dodano: 2015-06-01 08:55:23
z IP: 89.74.24.*
Współczuję ludziom którzy muszą brać takie pożyczki. Takie parabanki jak Provident, Żagiel, Chwilówka, Bocian itp, to są prawdziwe hieny. Osoba, która nie ma pracy stałej lecz dorywczą, lub na umowę śmieciową, to może stać się ofiarą takich parabankowych hien! I to nie do końca z własnej woli i winy. Pracownicy takich parabanków hien, często nieprawdę powiedzą klientowi, coś przeoczą, coś przeminą, nie dopowiedzą. Byleby taki klient=frajer umowę podpisał/a i jest już w ręku. Do usranej śmierci i jeden dzień dłużej płacić szakalom hienom parabankowym. Normalne banki powinny coś wymyśleć, aby z rąk tych szakali sku.....ów ubogich ludzi wyciągnąć. Banki powinny stworzyć specjalne warunki brania kredytu dla ludzi mający umowy śmieciowe lub bardzo niskie pensje. Ludzie biedni to "żerowisko" dla krwiożerczych parabanków. Wystarczy niewielki życiowy problem i człowiek wpada w ręce tych hien. Ja dzięki Bogu nigdy kredytu nie brałem, ale nie pogardzam nie krytykuję, ale współczuję ludziom, którzy muszą brać kredyty od takich pasożytów jak parabanki. APELUJE Już w szkołach powinny być przedmiot "Podstawy ekonomi" a mniej lekcji z religii. Od małego trzeba uczyć się myślenia a nie tylko pacierze!!!!!!!!!!!!!!
ad

reklama



ad

Nasze najnowsze video

Bitwa wodna na Lewitynie




ad



facebook