Każdy przygotowywał przebranie sam. Były więc kotki, damy, czarnoksiężnicy i kwiaciarki. Nie zabrakło takich postaci jak zakonnica, czy panna młoda.
- Przebrałam się za damę z lat 20-tych – mówi Bożena Wisławska.
- Ja jestem śpiochem. Mam kapcie, koszule nocną i szlafrok – przedstawia swoje przebranie Ewa Filarska.
W sekcji środowiskowej Polskiego Towarzystwa Turystyczno Krajoznawczego przebierańce to tradycja. Każdego roku każdy wymyśla coś oryginalnego. Podczas ostatkowego spotkania organizowany jest konkurs na najlepsze przebranie. Stroje oceniało jury: Elżbieta Urbańska, Andrzej Wisławski i Maria Nowicka. I miejsce w konkursie zajęła Alicja Linke, która przebrała się za pannę młodą. II miejsce zajął śpioch, czyli Ewa Filarska. Cyganka w pięknej czerwonej sukience, chuście i kapeluszu znalazła się na miejscu trzecim.
- Wszystkie przebrania nam się podobają. Chodzi o to, że potrafimy się bawić – mówi Urbańska.
Na imprezie świętowano 90. urodziny Jana Kałużnego – wieloletniego działacza PTTK.
Komentarze do artykułu: Ostatki w Artystycznej
Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz się zalogować.
Kliknij tutaj