kalendarz

środa
8 lutego

Jana i Piotra


logowanie

login:
hasło:
Loguj automatycznie

Jesteś nowym użytkownikiem i chcesz się zarejestrować? Przejdź na forum i wybierz opcję Rejestracja


aktualny numer

W środku Kazimierz Sułat | foto: PTC
W środku Kazimierz Sułat

Kazimierz Sułat nie żyje

W czwartek na cmentarzu komunalnym został pochowany Kazimierz Sułat – zapaśnik i działacz sportowy. Miał 72 lata.

utworzono: 2010-09-07 12:35:34
ostatnia modyfikacja: 2010-09-13 14:39:46
autor: redakcyjny zespół

Kondukt żałobny liczył ponad 200 osób. Miał 72 lat
Kazimierz Sułat znalazł się w pierwszej drużynie zapaśniczej, która powstała w 1955 roku w Pabianickim Towarzystwie Cyklistów. Miał 17 lat, gdy zaczął treningi u legendarnego trenera Tadeusza Wnuka.
- Te początki to był dla nas trudny czas, ale byliśmy jedną rodziną – wspomina Stanisław Baś, kolega z maty. - Walczył w wadze ciężkiej. Raz wygrywał, raz przegrywał, ale zawsze go humor nie opuszczał. Był sprawiedliwy i szlachetny.
Wszyscy przyjaciele z klubu dobrze o nim mówią.
- To był bardzo waleczny i ambitny zapaśnik. Miałem okazję z nim walczyć. Wszyscy go bardzo lubiliśmy, bo był bardzo sympatycznym człowiekiem – wspomina kolegę Hieronim Ratajski.
Cała trójka znalazła się w drużynie, która zdobywała mistrzostwo Polski Federacji Sparta w 1965 roku w Poznaniu. A rok później wywalczyli wicemistrzostwo.
- To był zapaśnik o wielkim sercu – dodaje Ratajski.
Sułat nigdy nie opuścił barw PTC. Po zakończeniu kariery zawodnika, został w klubie jako działacz. Ostatnio prowadził kronikę PTC. Był też przewodniczącym komisji kar i nagród.
- Organizował turnieje i zawody zapaśnicze na terenie miasta. Do końca był aktywny i zawsze pomagał młodszym działaczom w klubie – mówi Ratajski.
Nie tylko zapaśnicy go dobrze wspominają.
- W parku koło Zamku skakałam na skakance, gdy otoczyła mnie grupka pięknie umięśnionych, grzecznych chłopców. Byli to zapaśnicy wracający z treningu z trenerem Tadeuszem Wnukiem na czele – zaczyna opowieść Jadwiga Rzepkowska, mistrzyni Polski w ping-pongu. - Tak zawiązała się nasza przyjaźń, która trwa do dziś. Trenowaliśmy, a każdy weekend jeździliśmy zabawić się do Ldzania. Przed ważnym meczem jechałam rowerem do Dłutówka, a Kazik z kolegami zapaśnikami biegł za mną. I często mnie wyprzedzał... Na dodatek Kazik świetnie tańczył rock'endrolla. Partnerki podrzucał pod sam sufit i łapał je tuż nad ziemią.
17 razy organizował Memoriał Tadeusza Wnuka. W tym roku nie doczekał do święta pabianickich zapaśników.
Miał uprawnienia sędziowskie. Był też działaczem łódzkiego oddziału związku zapaśniczego.
Na portalu www.zyciepabianic.pl jeden z Internautów napisał: „Kazimierz Sułat = dobry człowiek. Był niestrudzony do samego końca w tym co robił, kochał to i za to Go podziwiam. Miał pasje, jedną dużą i kilka mniejszych. Miał waleczne serce, bo kochał zapasy, a zarazem gołębie serce - bo kochał kwiaty”.
 






Komentarze do artykułu: Kazimierz Sułat nie żyje

Nasi internauci napisali 5 komentarzy

Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz się zalogować.

Kliknij tutaj

normalny
komentarz dodano: 2010-09-08 11:02:24
z IP: 188.33.8.*
należy również dodać że Kazimierz Sułat-Dobry człowiek,był niestrudzony do samego końca w tym co robił,kochał to i za to Go podziwiam.Miał pasje,jedną duża i kilka mniejszych,miał waleczne serce bo kochał zapasy,a zarazem gołębie bo kochał kwiaty.Taki był i w sercu nie jednej osoby mam nadzieje że zostanie do końca.-Dobry Człowiek.
lornetka
komentarz dodano: 2010-09-07 23:21:40
z IP: 178.36.154.*
nalezy dodac ze nigdy nie pytal za co za ile - zawsze duzo dawal od siebie mlodszym adeptom tego sportu
normalny
komentarz dodano: 2010-09-07 21:31:59
z IP: 109.243.158.*
znalem tego człowieka i wiem, że akurat aspekt milicjanta w tym artykule nie jest najważniejszy. Najważniejsze było to jakim był człowiekiem, a był naprawdę dobrym, uczynnym , uczciwym człowiekiem, zakochanym w sporcie. Pabianickiemu klubowi poświęcił większość życia, to była jego pasja
basket_pce
komentarz dodano: 2010-09-07 19:26:58
z IP: 87.206.79.*
widocznie Pan Ratajski dzieli ludzi na tych tutaj i Tych co stali tam gdzie Zomo, przykre jest, że osoba która jest już na tyle doświadczona i pełniła różne społeczne funkcje tak się wypowiada, nie idzie jak to naPiSać :/
lornetka
komentarz dodano: 2010-09-07 16:35:42
z IP: 178.36.142.*
panie Hieronimie Ratajski, az mnie poraziło takie stwierdzenie które padło z Pana ust,że był sympatyczny mimo,że był milicjantem.to Pan uważA, ŻE milicjanci to byli bandyci i i krótko mówiac sami niesympatyczni ludzie? zal mi pana bo przecież pan też pochodzi z tamtego okresu naszej historii i z piastowanych stanowisk stykał sie pan z tymi ''ciemnymi typami milicjantami'' - przepraszam byłych milicjantów od których nigdy nie doznałem przykrych zdarzeń






facebook