Kosmala zakłócił żniwa

Orzeł Kazimierz – Włókniarz II 4:2 (1:1). Rezerwy Włókniarza na własne życzenie pożegnały się z Okręgowym Pucharem Polski

utworzono: 2017-08-06 16:26:01
ostatnia modyfikacja: 2017-08-06 22:06:39
autor:

Starcie na krańcach powiatu (gmina Lutomiersk) zaczęło się od błędu Damiana Froncali, po którym miejscowi kopnęli wzdłuż bramki Jakuba Waszczuka. Gospodarze odczuli skutki upału już po 20 minutach, gdy osłabli i oddali inicjatywę. Tylko pozornie. W 25. minucie jeden z pomocników Orła posłał prostopadłą piłkę między stoperów, a Mateusz Janiszewski z zimną krwią posłał piłkę obok Waszczuka. Chwilę później gracz z Kazimierza w idealnej sytuacji kopnął w powietrze, zamiast w piłkę.

To tylko podrażniło pabianiczan. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Mateusz Kosmala huknął z rzutu wolnego w poprzeczkę z taką siłą, że pracujący w polu ludzie przerwali na chwilę żniwa. Potem po akcji Adriana Włodarczewskiego piłkę z bramki zdołali wybić defensorzy Orła. W 37. minucie Włodarczewski dostał piłkę w polu karnym i mocnym strzałem doprowadził do wyrównania. Jeszcze przed przerwą sędzia dopatrzył się spalonego przy golu dla „zielonych”, a tuż przed zejściem do szatni wyborną sytuację spartolił Włodarczewski.

Po zmianie stron zaatakowali pabianiczanie. W 56. minucie wydawało się, że nasi zmarnują sytuację dwóch na jednego, jednak Włodarczewski zdołał wyjść z twarzą z tej akcji i wpakował piłkę do siatki. Z prowadzenia „zieloni” cieszyli się całą minutę. Z boku boiska strzał życia oddał Bartłomiej Grobelny, a odbita od poprzeczki piłka odbiła się za linią bramkową i wyszła w pole. Włókniarz znów ruszył do ataku. Z przodu zdecydowania i zimnej krwi brakowało Włodarczewskiemu, a rzuty wolne w wykonaniu Kosmali nie były już tak groźne jak w pierwszej połowie. Potem po szybkich akcjach prawą stroną dwa razy piłka trafiła w boczną siatkę bramki Orła.

Gospodarze decydujące ciosy zadali w końcówce. W 79. minucie z karnego trafił Wasyl Hrychoraczyk, a dwie minuty później ten sam zawodnik strzelił celnie z rzutu wolnego. Duży błąd przy tym uderzeniu popełnił Waszczuk. W ten sposób rezerwy „zielonych” pożegnały się z Pucharem Polski. Szkoda.

Orzeł Kazimierz – Włókniarz II 4:2 (1:1)

Gole: Janiszewski 25., Grobelny 57., Hrychoraczyk 79.,k., 81. - Włodarczewski 37., 56.

Włókniarz II: Waszczuk – Jochymski, Kosmala, Froncala, Pawlak – Figura, Jarych, Bieliński, Kamiński – Kurasiewicz, Włodarczewski. Na zmiany: Potrzebowski, Gaweł, Zawiasa, Skibiński.




Komentarze do artykułu: Kosmala zakłócił żniwa

Nie ma komentarzy do tego artykułu.

Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz się zalogować.

Kliknij tutaj



ad



Nasze najnowsze video

Potrącenie pieszej na pasach w Pabianicach - nagranie z monitoringu




ad



facebook