Tuż po północy (9 stycznia) dyżurny pabianickiej komendy policji dostał wiadomość o kolizji aut przy ul. 20 Stycznia. Pokrzywdzony kierowca skody twierdził, że sprawca i pasażerowie opla próbują uciec. Dyżurny skierował tam kilka patroli policji. Gdy nadjechały radiowozy, uciekinierzy utknęli w zaspach śniegu.
Podczas legitymowania jeden z pasażerów odrzucił w śnieg trzymaną w ręku dilerkę z narkotykiem. Zauważyli to policjanci. I przeszukali pozostałych uciekinierów. U drugiego znaleźli torebkę z marihuaną. Obaj zostali zatrzymani i zamknęci w areszcie komendy. Byli pijani (0,8 i 0,6 promila alkoholu w organizmie). Mają 19 i 21 lat. Przed sądem odpowiedzą za posiadania narkotyków.

Do policyjnego aresztu trafiła również dwójka pozostałych pasażerów opla - też pod wpływem alkoholu. Powód? Zachowywali się agresywnie. Po wytrzeźwieniu i przesłuchaniu zostali zwolnieni do domów.

Natomiast 19-letni kierowca opla odpowie za spowodowanie kolizji drogowej w stanie po użyciu alkoholu i za jazdę bez uprawnień.