Radni na Sesji Rady Miejskiej musieli dać zgodę prezydentowi, żeby wypłacił odszkodowanie zatrudnionej prawie 3 lata temu sprzątaczce w Szkole Podstawowej nr 8. To finał ugody, którą szkoła zawarła z poszkodowaną. Wcześniej poszkodowana kobieta dostała już odszkodowanie od ZUS.

2 lata temu zmienił się ubezpieczyciel szkół. Wcześniej szkoły same zawierały umowy. I podczas wypadku w SP 8 okazało się, że uczniowie i rodzice są ubezpieczeni, ale nie pracownicy.

- To zostało już naprawione. Kolejnej takiej sytuacji nie będzie - informował radnych Waldemar Boryń, naczelnik w ratuszu. - Teraz ewentualne takie odszkodowania będzie płacił ubezpieczyciel.