W czwartek o godz. 2.25 do dyżurnego Straży Miejskiej zadzwoniła zaniepokojona lokatorka budynku przy ulicy Targowej. Mówiła, że po korytarzu w piżamce biega 3-letni synek sąsiadów.
- Gdy strażnicy przyjechali na miejsce, dziecko było już pod opieką mamy – mówi Ireneusz Niedbała, zastępca komendanta Straży Miejskiej. - Kobieta tłumaczyła, że na chwilę wyszła z mieszkania. Syn, gdy się przebudził, wyszedł na klatkę i szukał mamy.
Matka chłopca była trzeźwa.