We wtorek do zakładu pogrzebowego przy ul. Jana Pawła II wszedł młody mężczyzna. Zrobił to tak cicho, że pracownica zorientowała się po kilku minutach, że wśród trumien jest żywy człowiek. Oświadczył jej, że przyszedł obejrzeć trumny. Kobieta poprosiła klienta o przejście do biura. Wtedy usłyszała odgłos upadającego przedmiotu. Jak się okazało, była to jej torebka, którą mężczyzna próbował ukraść. Przyłapany na gorącym uczynku złodziej odrzucił torebkę i rzucił się do ucieczki. W pościg za rabusiem ruszył pracownik firmy. Dopadł go przy ul. Grunwaldzkiej i przekazał w ręce policji.

31-latek trafił do policyjnego aresztu. Za usiłowanie kradzieży grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.