W środę (4 sierpnia) 5-letni chłopiec wyszedł na podwórko z 10-letnim kuzynem. Starszy chłopiec zaczął się bawić i stracił z oczu 5-latka. Gdy zorientował się, że w pobliżu nie ma malca szybko pobiegł do domu i powiedział o tym jego mamie.
Błyskawicznie powiadomiono policję. Funkcjonariusze przeszukiwali okolice między blokami przy Wileńskiej w okolicy I Liceum Ogólnokształcącego.
Po 30 minutach o błąkającym się chłopcu w okolicy ul. Moniuszki poinformował policjantów rowerzysta.
Funkcjonariusze odwieźli chłopca do domu.