- Wezwanie przyszło o godz. 17.23 - mówi dyżurny PSP. - Na miejsce pojechało 8 jednostek straży pożarnej.

Były tam dwa zastępy strażaków zawodowych i 6 zastępów ochotników z okolicznych gmin.

- Paliła się sucha trawa na obszarze 7 hektarów - informuje strażak.

Druhowie OSP Pabianice zostali przekierowani na czoło pożaru od strony Stacji Uzdatniania Wody przy ul. Wodnej.

- Pożar, ze względu na silne podmuchy wiatru, bardzo szybko przemieszczał się w stronę zabudowań oraz cmentarza - relacjonują. - Dowódca akcji poprosił o zadysponowanie dodatkowych sił OSP. Przyjechali druhowie z Pawlikowic, Piątkowiska, Chechła, Woli Zaradzyńskiej. Ze względu na ciężkie warunki terenowe oraz zagrożenie uszkodzenia wozów gaśniczych przez błyskawicznie przemieszczający się ogień, rozwinięto w sumie od naszego wozu ponad 25 odcinków wężowych o łącznej długości ok. 500 m.

Ogień objął nieużytki za cmentarzem. Widać go było z wieżowców w centrum miasta.

- Pożar udało się ugasić w półtorej godziny - dodaje strażak.

Spaliło się ponad 5 hektarów nieużytków.

Akcje gaśniczą zakończono o godz. 18.59. Wtedy to ostatni wóz bojowy zameldował się w strażnicy przy Kilińskiego.

Przyczyną pożaru było zaprószenie ognia przez nieznane osoby.