Starsza pani postanowiła udowodnić wszystkim, że w jej wieku nadal można się dobrze zabawić. W tym celu wypiła sporą ilość alkoholu i we wtorek o 10.30 była już mocno pijana. W takim stanie znalazła się na klatce schodowej bloku przy ulicy Mokrej. Siedziała tam tak długo, aż ktoś wezwał strażników miejskich, żeby ustalili czy z kobieta wszystko w porządku. Strażnicy wezwali pogotowie, ale lekarz niczego poza tym, że starsza pani jest pijana nie stwierdził. Zamiast do szpitala, babcia pojechała więc na policyjny dołek. Tam jej pewnie jeszcze nie było.