31-letni Tomasz J., który napadł na kobietę w polu pod Hermanowem, długo nie wyjdzie z aresztu. Sąd Rejonowy kazał aresztować go na trzy miesiące. Bandycie grozi 12 lat więzienia. Przyznał się do winy.
Tomasz J. w styczniu wyszedł z więzienia. Siedział za kradzieże i unikanie płacenia alimentów. Kilka dni temu przyczaił się na obrzeżach miasta. Gdy polną drogą wracała do domu kobieta w średnim wieku, napadł na nią. Bandyta miał w dłoni duży kawałek ostrego szkła. Ukradł kobiecie portfelik, w którym było 60 zł, a także telefon komórkowy. Potem bił ją i próbował zmusić do czynności seksualnych.