Przed kinem Tomi przy ul. Gdańskiej kładą kostkę brukową. Żeby po niej nie chodzić, położyli dywan.

- Wygląda to tak, jakby czekali na przyjęcie jakiejś gwiazdy. Ale „dywan” kryje w sobie niespodziankę - jest zrobiony z materiału epoksydowego i łatwo się na nim przewrócić. W kwadrans jak tam stałem, wywaliły się trzy osoby. Ja byłem czwarty - pisze pabianiczanin, który wybrał się dziś do kina Tomi.