W niedzielę o godzinie 16.30 na ulicy Partyzanckiej w pobliżu skrzyżowania z Piłsudskiego widziany był lis. Jak twierdził zgłaszający, zwierzę było hodowlane, nie dzikie. Strażnicy miejscy nie zdołali go złapać, bo uciekł, zanim dojechali na miejsce i więcej tam nie wrócił.