Radnego Boczkiewicza nie było na ostatniej sesji Rady Miejskiej, bo dopadł go wirus. Kilka dni leżenia łóżku i brak możliwości wypowiadania się na sesji sprawiły, że zaczął pisać bloga. Oto fragment:

"Jeszcze nie tak dawno temu, radni spekulowali między sobą, kto z nich pozwoli się uwieść Platformie i da jej wartość dodaną czyli 12 głosów i samodzielną większość w Radzie. Po dość nagłym, choć możliwym do przewidzenia transferze radnej opozycji do koalicji, emocje rozpalały pogłoski o kolejnych ruchach wśród radnych.

Mówiło się o radnym niezależnym, mówiło się też o kilku radnych PiS-u, którzy nie wytrzymają presji i skosztują zakazanego jabłka. Do kontrataku przystąpiła jednak nie opozycja a niedawny koalicjant, czyli Blok Samorządowy Razem, który przez lata zbywany i alienowany przez kolegów z PO postanowił Urbi et Orbi, że pokaże rogi.

Blok Samorządowy popierając nasz projekt dot. obniżki czesnego w przedszkolach (w kontrze do PO) dał sygnał swoim koalicyjnym kolegom, że choć mały liczebnie to o swoje umie (i wie jak) zawalczyć. Póki co, taktyka się sprawdza, bo za ów czyn przyszła nagroda - aby uspokoić niepodległościowe zapędy koalicjanta prezydent podziękował dotychczasowej dyrektorce MCPS (która łagodnie rzecz ujmując do faworytek Bloku nigdy nie należała i była punktem zapalnym w koalicji) i postanowił ogłosić nowy konkurs na to stanowisko.

Wiemy, że głosowanie Bloku nad obniżką czesnego, to nie tylko bystra polityczna zagrywka, ale też przemyślana odpowiedź na społeczne zapotrzebowanie. A jeśli tak, to Panie i Panowie z BSR: chodźcie z nami! "

http://boczkiewicz.blogspot.com/