Na ryneczku przy ul. Nawrockiego stoi 6 pawilonów, w których handluje się żywnością.
- Od sześciu lat nie możemy zmusić sprzedających, by w pawilonach zamontowali umywalki z bieżącą wodą -mówi Małgorzata Sumińska, powiatowy inspektor sanitarny w Pabianiacach. - A takie są wymogi sanepidu.
Sprzedawcy artykułów spożywczych powinni często myć ręce pod bieżącą wodą, a nie chcą. Każdy z właścicieli pawilonów dostał już w sumie 2.000 zł kar.
- Nie wpłacili tych kar, więc oddaliśmy sprawę do komornika – wyjaśnia inspektor Sumińska. - Teraz będą musieli zapłacić więcej, bo dojdą koszty komornicze.
A wody w pawilonach jak nie było, tak nie ma.