W środę o godzinie 11.00 pogotowie ratunkowe Falck wezwano na ul. Bełchatowską do Dłutowa. Natychmiastowej pomocy wymagała 35-letnia Katarzyna K.

 – Kobieta wbiła sobie nóż w klatkę piersiową – mówi Aleksander Hepner, ratownik Falcka. – To była próba samobójcza. Kobieta ma zaburzenia psychiczne.

Ratownicy uśpili pacjentkę. Nie wyjmowali noża z jej piersi, bo nie wiedzieli, jak głęboko tkwił. Jego wyjęcie mogło spowodować np. tamponadę serca, czyli wykrwawienie.

– W takich przypadkach trzeba zrobić prześwietlenie – dodaje ratownik.

Ratownicy Falcka zabezpieczyli ranę, unieruchomili nóż i wezwali helikopter pogotowia lotniczego.

O pomoc w przeniesieniu (bezwstrząsowym) pacjentki z mieszkania na II piętrze domu do helikoptera poproszono strażaków.

Helikopter LPR lądował na boisku sportowym w Dłutowie. Odleciał z pacjentką do szpitala im. Kopernika w Łodzi.