Dziś rano na rynku przy ulicy Moniuszki, strażnicy miejscy wzbudzili popłoch wśród handlarzy. Widząc mundurowych, sprzedający towar na chodniku, pospiesznie spakowali się i uciekli. Strażnicy pouczyli jedną osobę, która nie zdążyła schować towaru. Przy mundurowych musiała spakować wszystko i opuścić teren targowiska