Dzisiaj około godziny 9.45 do wypadku doszło w Porszewicach - na łuku drogi. Od strony Pabianic jechała kobieta z rocznym dzieckiem, zapiętym w foteliku. Dlaczego straciła panowanie nad pojazdem? Prawdopodobnie przez bardzo silny wiatr, który „uderzył” w bok samochodu.

- Na jezdni jest rozlany olej. Może wpadła na nim w poślizg? - zastanawia się jeden z kierowców, który zatrzymał się tu, widząc wypadek.

Opel vectra wypadł na pobocze. Tutaj auto straciło przyczepność i przeleciało kilka metrów w pole. Dachowało.

Pogotowie wyciągnęło dziecko z samochodu i razem z matką zabrało do łódzkiego szpitala Matki Polki.

- Matka i dziecko zostali zabrani na badania - wyjaśnia policjant z dyżurki komendy.

Na miejscu jest policja. Czeka na lawetę, która zabierze rozbite auto.