Stało się to w niedzielę (10 marca) o godz. 5.30. Kierujący fiatem pandą mężczyzna jechał ulicą Pabianicką w Chechle Drugim. Za mocno przycisnął pedał gazu i stracił panowanie nad kierownicą. Samochód dachował i wpadł do rowu. Gdy na miejsce przyjechała straż pożarna, kierowca był już na zewnątrz. Wyszedł z auta o własnych siłach. W fiacie rozszczelniła się instalacja gazowa. Strażacy zakręcili główny zawór instalacji, postawili auto na koła i odłączyli akumulator. Straty oszacowali na 5.000 zł.