Policja drogowa zatrzymała mercedesa na lubelskiej alei Solidarności. Powód? Samochód nie miał przedniej tablicy rejestracyjnej i obowiązkowej nalepki kontrolnej w prawym dolnym rogu przedniej szyby. Jego kierowca, Wojciech P. z Pabianic, dowiedział się od policjantów, że będzie miał zabrany dowód rejestracyjny auta i musi zapłacić mandat. Wtedy pabianiczanin sięgnął do kieszeni. Wyciągnął z niej zwitek banknotów, włożył pieniądze do policyjnego radiowozu i powiedział: „Macie 500 zł i po sprawie”.
Za próbę przekupienia policjantów Wojciech P. stanie przed lubelskim sądem. Grozi mu kara do 8 lat więzienia.