We wtorek około południa na telefon stacjonarny 69-latki zadzwonił mężczyzna podający się za jej syna. Mówił, że miał wypadek i potrzebne są mu natychmiast pieniądze. Po gotówkę miał przyjść pod blok matki jego kolega. Tak też się stało. Kobieta przekazała pieniądze nieznanemu mężczyźnie. Później zadzwoniła do syna. Ten zdziwił się. Nie miał nieszczęśliwego wypadku, nie dzwonił do matki po pomoc finansową.
- Po raz kolejny apelujemy do mieszkańców, że nie należy przekazywać żadnych pieniędzy osobom, które telefonicznie podają się za członków rodziny lub proszą o przekazanie pieniędzy przez osoby pośredniczące – mówi komisarz Joanna Szczęsna z pabianickiej policji. - Należy sprawdzić, czy jest to prawdziwy krewny, dzwoniąc do niego. Bezwzględnie należy potwierdzić, czy dzwoniący jest osobą, za którą się podaje oraz czy rzeczywiście potrzebuje takiej pomocy. Zawsze o swoich podejrzeniach powinniśmy powiadomić policję.