Kierowca seata cordoba wjechał w zatoczkę przy komisariacie policji, gdzie parkowały dwa radiowozy – opel i skoda. Porysował też prywatny samochód jednego z policjantów. Sprawca zbiorowej stłuczki tłumaczy, że zasnął za kierownicą. Nic mu się nie stało.
Radiowozami musi się zająć blacharz, bo są dość mocno pogruchotane. Zanim wrócą do służby, konstantynowskich policjantów będą woziły auta z Komendy Powiatowej w Pabianicach.