Ksiądz Jan Szuba miał w tym momencie kazanie. Zebranym opowiadał szczegółowo historię zabitych 70 lat temu w Katyniu Polaków. Gdy wymówił słowa: "bestialski mord", zawyły na ulicach syreny. Ksiądz zamilkł. Zebrani w kościele wstali. Zapanowało milczenie. Kobiety ukradkiem ocierały oczy. Po dwóch minutach absolutnej ciszy, ksiądz Szuba wrócił do kazania. Zebrani w kościele wrócili do modlitwy.