3-letnim Kacperkiem J. i jego 7-miesięcznym braciszkiem Patrykiem zajęli się policjanci, bo w domu nie było dorosłego, któremu moglio powierzyć opiekę nad dziećmi.
Chłopcy trafili do szpitala na oddział pediatryczny w sobotę.
– Byli brudni i zaniedbani – mówi dr Dorota Kardas-Sobantka, ordynator oddziału pediatrycznego. – Mieli infekcję górnych dróg oddechowych.
Do sądu policjanci złożyli wniosek o ukaranie rodziców za brak opieki nad dziećmi.
Wczoraj Sąd Rodzinny i Nieletnich postanowił, że chłopcy zostana umieszczeni w placówce opiekuńczo-wychowawczej.
Na oddział dziecięcy do szpitala trafił także sąsiad braci, 3-letni Oskar W.
W niedzielę zabrała go matka - Monika W.
Policjanci weszli do mieszkania przy ul. Pomorskiej, bo dostali informację o dzieciach pozostawionych bez opieki.
Chłopcami miała zajmować się sąsiadka Monika W.
– Kobieta była pijana– mówi nadkomisarz Sławomir Komorowski z pabianickiej policji.
Rodzice Kacpra i Patryka zostawili u niej dzieci. Sami balowali na suto zakrapianej imprezie. Zresztą nie pierwszy raz.
24-letni Rafał i 25-letnia Emilia J. są zameldowani na stałe w Szczercowie. W domu przy ul. Pomorskiej wynajmują mieszkanie. Nie cieszą się dobrą opinią wśród sąsiadów. Nadużywają alkoholu. Ostatnio właściciel domu wypowiedział im mieszkanie.