Po wczorajszej kilkugodzinnej awarii prądu, w dyspozytorni Łódzkiego Zakładu Energetycznego rozdzwoniły się telefony. Pracownik nie zawsze grzecznie odsyłał dzwoniących do rzecznika prasowego, którego telefon był wyłączony.
Dziś także w ŁZE niczego się nie dowiemy. Powód? Dzień Energetyka. Większość pracowników ma dziś wolne i nie ma żadnej osoby, od której można by się czegokolwiek dowiedzieć.