Policjanci zlikwidowali dwie dziuple samochodowe, odzyskali kilka aut i zatrzymali czterech mężczyzn podejrzanych o kradzieże.
Jedną z dziupli z kradzionymi autami odkryto w Ksawerowie. W środę (6 maja) około 17.00 policjanci weszli na teren posesji i znaleźli volkswagena transportera wartości 20.000 złotych skradzionego w kwietniu z łódzkich Bałut.
Zatrzymany został 30-letni paser. W zarejestrowanym na niego vw transporterze stwierdzono także podejrzenie ingerencji w pola numerowe.
Zatrzymani mężczyźni trafili do policyjnego aresztu. Na podstawie wizji lokalnych i wnikliwego przesłuchania ustalono, że złodzieje mogą mieć na swoim koncie co najmniej kilkanaście kradzieży aut z terenu Łodzi.
Wybierali głównie seaty i volkswageny, najczęściej te słabiej zabezpieczone, np. bez alarmów.
Drugą dziuplę znaleziono na obrzeżach Zduńskiej Woli. W warsztacie rozmontowywano kradzione auta. Zatrzymano dwóch łodzian w wieku 39 i 40 lat podejrzanych o kradzież seata toledo. Obaj mężczyźni byli już wcześniej notowani. W ręce kryminalnych wpadł także 36-letni mieszkaniec posesji podejrzewany o paserstwo samochodowe. Seat zniknął z osiedla Dąbrowa o godz. 4.00. Właściciel nie zdążył jeszcze powiadomić o tym fakcie policji. Seat wartości 22.000 złotych wkrótce wróci do właściciela.
Przy złodziejach zabezpieczono specjalistyczne urządzenia służące do kradzieży pojazdów, takie jak moduły elektroniczne i łamaki.
Grupa działała na terenie Łodzi co najmniej od początku 2008 roku. W tym czasie złodzieje mogli skraść nawet kilkadziesiąt pojazdów, a specjalizowali się głównie w seatach i volkswagenach.