W poniedziałek w Łodzi funkcjonariusze namierzyli samochód oferujący taki asortyment. Towar został zabezpieczony w policyjnym depozycie, a sprzedawca przesłuchany. Doręczono również decyzje zakazującą handlu. Od tej chwili każda próba naruszenia tego zakazu zakończy się zarzutami.

4 października około 18.30 w okolicach ulicy Jesionowej mundurowi zauważyli daewoo, na którym znajdowały się reklamy dopalaczy. Kierowca, kiedy zorientował się, że został namierzony przez mundurowych, przyspieszył, usiłując zniknąć z pola widzenia. Szybko jednak został zatrzymany na ulicy Podbiałowej. Za kierownicą siedział 19-letni łodzianin. Ustalono również 51-letniego właściciela pojazdu. Wewnątrz daewoo funkcjonariusze ujawnili walizkę ze 163 opakowaniami z dopalaczami. W samochodzie znajdowała się także kasa fiskalna.

- O sytuacji powiadomiono oficera dyżurnego. Na miejsce przyjechał Inspektor Inspekcji Sanitarnej. Dalsze czynności przeprowadzone zostały w V Komisariacie, gdzie pobrano do badania próbki oferowanego do sprzedaży towaru. Całość asortymentu zabezpieczono w depozycie - informuje Joanna Kącka z policji.