W nocy z soboty na niedzielę w Porszewicach, jadący Peugotem Tomasz P. (26 l) na łuku drogi zjechał na lewe pobocze i uderzył w ogrodzenie. Jechała z nim także nietrzeźwa Joanna K. (27). Na szczęście ucierpiało tylko ogrodzenie i samochód.
27 lipca o godzinie 6.30 rano, jadący Volkswagenem Jettą Mikołaj M., na ulicy PIłsudskiego zjechał na lewe pobocze i uderzył w ogrodzenie, a następnie w paletę z cegłami. Ucierpiał głównie samochód.

W sprawie ostatniego wypadku napisał do nas Internauta: "Chłopcy jechali i wpadli sąsiadowi na podwórko, a konkretnie w stertę cegieł. Ale nie o to chodzi, że wypadek, i że chłopcy, i ze super bryka, ale chodzi o to ze to kolejny wypadek na naszym odcinku drogi, gdzie pobocza nie doświadczysz, i nie raz idąc pieszo trzeba się ratować ucieczka do rowu (w najlepszym przypadku). Teraz Partyzancka zastawiona i wielu "świeżych" kierowców się Piłsudskiego zapędza w stronę Łodzi! I tratują na swej drodze wszystko! Po prostu chcemy żeby czasem ktoś, kto jest WŁADNY o nas pomyślał, bo znaki ograniczenia prędkości nie są traktowane przez kierowców nawet jako sugestia!"