Jan i Ludwika Kowalczykowie poznali się w marcu 1959 roku na prywatce na Dolnym Śląsku, skąd oboje pochodzą. Trzy miesiące później powiedzieli sobie sakramentalne „tak”. W tym czasie młody Jan pracował w banku. Gdy w 1977 roku został przeniesiony do łódzkiego oddziału, razem z żoną przeprowadzili się do Pabianic. Pani Ludwika pracowała tu w przedszkolu nr 11.
- Najważniejsze, to więcej słuchać niż mówić – radzi Jan Kowalczyk. - Wtedy ludzie mniej się kłócą.
Pan Jan w swojej żonie najbardziej ceni spokój, opanowanie i niechęć do kłótni.
- Mój mąż to przede wszystkim pracowity i dobry człowiek. Jest bardzo uczciwy – mówi pani Ludwika.
Państwo Kowalczykowie mają jedną córkę, dwóch wnuków i prawnuka w drodze.

Relacja z uroczystości i rozmowy ze wszystkimi jubilatami w najbliższym, wtorkowym wydaniu Życia Pabianic.